Zapracowali na niższą marżę

  • Emil Szweda
05-09-2017, 22:00

Fakt, że emisja skierowana jest w pierwszej kolejności do inwestorów indywidualnych, nie przesądzi o jej zamknięciu w pełnym wymiarze.

Również wcześniejsze emisje publiczne Orlenu osiągały podobną wielkość, a udawało się dla nich znaleźć nabywców w ciągu jednego-dwóch dni roboczych. Inna sprawa, że później obligacje te odnajdywałysię w sprawozdaniach finansowych TFI.

Zobacz więcej

Emil Szweda, Obligacje.pl Fot. Marek Wiśniewski

Jeśli chodzi o zaoferowane warunki, to odpowiadają one naszym wcześniejszym zapowiedziom, gdy twierdziliśmy, że utrzymanie marży na poziomie 1,3 pkt. proc. ponad WIBOR (to warunki z publicznej emisji Orlenu z kwietnia 2014 r.) byłoby możliwe tylko pod warunkiem wydłużenia okresu spłaty. Zamiast tego marża została jednak obniżona o 0,3 pkt. proc. Trzeba dodać, że Orlen uczciwie zapracował sobie na prawo do plasowania długu z obniżoną marżą — jego zadłużenie finansowe jest dziś

niższe niż 3-4 lata temu (dług netto stanowi zaledwie 4 proc. kapitału własnego, przed trzema laty było to ponad 30 proc.). To do pewnego stopnia niuans, bo zmiana oznacza spadek z bardzo niskiego zadłużenia, na bardzo, bardzo niskie. Zresztą rating międzynarodowy (BBB-) Orlenu jest dziś taki sam, jak 3-4 lata temu.

Bardziej niż Orlen zmienił się jednak sam rynek i to on pozwala emitentom na obniżanie odsetek. Płocki koncern nie jest tu jedyny. Kruk w oprocentowaniu oferowanym w publicznych emisjach zszedł z 4 pkt. proc. marży w 2013 r. do 3,15 pkt. proc. w 2016 r. — i to przy wydłużeniu okresu spłaty. Podobne przykłady można mnożyć.

Obok niskiego na tle rynku (tj. obligacji innych emitetów), ale racjonalnie uzasadnionego oprocentowania obligacji, inwestorzy dostają też papier, który będzie prawdopodobnie jednym z płynniejszych na Catalyst. Przeciętne obroty obligacjami Orlenu w ostatnich miesiącach to kilka (teraz, gdy dwie serie z publicznych emisji zostały wykupione, a trzy kolejne dogasają) do kilkunastu milionów złotych (jeszcze rok temu). To pewnego rodzaju gwarancja, że obligacje nie tylko oferują bodaj najniższe ryzyko spośród papierów oferowanych publicznie indywidualnym nabywcom, ale także tego, że w razie potrzeby z takiej inwestycji łatwo będzie wyjść na rynku wtórnym.

Preferowanie zapisów drobnych inwestorów to lekcja wyciągnięta z przeszłości i zarazem próba poszerzenia bazy inwestorów, z korzyścią dla całego rynku. Dzisiejsi nabywcy papierów Orlenu z czasem mogą poszukać obligacji oferujących ryzyko nieco wyższe, ale także znacząco wyższe oprocentowanie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Szweda, Obligacje.pl

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Zapracowali na niższą marżę