Zarobek na debiutach? To dziś loteria

Kamil Zatoński
18-12-2007, 00:00

W pierwszym półroczu kupno akcji w ofercie publicznej niemal gwarantowało zyski. Później było jednak dużo gorzej.

Maszynka do zarabiania pieniędzy, jaką w ostatnich latach był rynek pierwotny, wyraźnie zacięła się w drugiej połowie roku. Jeszcze do końca czerwca na debiutach można było zarobić średnio 25 proc. W wakacje koniunktura wyraźnie jednak siadła. Coraz częściej giełdowi gracze tylko przy wyjątkowym zbiegu okoliczności wychodzili na plus na inwestycjach w papiery nowicjuszy. W rezultacie spółki także mają coraz większe problemy ze sprzedażą emisji. Kilka z nich musiało ograniczyć swój apetyt, wyznaczając niższą od oczekiwanej cenę emisyjną. Trzy firmy w ogóle zrezygnowały z oferty lub czasowo ją zawiesiły, a inne zbierały czasem ledwie kilkanaście procent potrzebnego kapitału.

Mimo tych problemów 2007 r. i tak przejdzie do historii jako rekordowy pod względem liczby nowych spółek na parkiecie. Dotąd najlepszy wynik osiągnięto przed dziesięcioma laty, kiedy zadebiutowały 62 firmy (w tym 15 Narodowych Funduszy Inwestycyjnych, wniesionych hurtem na GPW przez skarb państwa). Na koniec listopada licznik głównego parkietu zatrzymał się na 73 spółkach. 19 firm przyciągnął w tym czasie alternatywny rynek New Connect.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Zarobek na debiutach? To dziś loteria