Zarobki Polaków chwilowo hamują

ML
opublikowano: 17-07-2019, 22:00

Płace sektora przedsiębiorstw w czerwcu spowolniły. Jednak eksperci zapewniają, że to wynik niekorzystnego dla gospodarki kalendarza świąt.

Czerwcowe dane o wynagrodzeniach w sektorze przedsiębiorstw były rozczarowujące. Podczas gdy rynek spodziewał się wzrostu przeciętnego wynagrodzenia brutto o 7,1 proc. rok do roku, w rzeczywistości płace wzrosły jedynie o 5,3 proc., osiągając w czerwcu 5104,46 zł. To najsłabsza dynamika wzrostu wynagrodzeń od dwóch lat.

Ekonomiści mBanku przekonują, że głównym powodem tak złego odczytu jest kalendarz, który w tegorocznym czerwcu zabrał 3 dni robocze w stosunku do 2018 r.

„W naszej opinii główną przyczyną tak ostrego spowolnienia w płacach był nietypowy dla czerwca układ dni roboczych. Spowolnienie (z uwagi na kalendarz) dotknęło praktycznie wszystkie sekcje PKD, ze szczególnym uwzględnieniem przetwórstwa przemysłowego i budownictwa. Wkład tradycyjnie wahliwego górnictwa nie był znaczący — wg naszych prognoz spadek dynamiki tamże odjął od dynamiki przeciętnego wynagrodzenia ok. 0,3-0,4 pkt. proc. w ujęciu rocznym” — napisali specjaliści mBanku.

Jednocześnie zalecają ostrożność w wyciąganiu daleko idących wniosków z czerwcowych danych: „Dominująca rola kalendarza sprawia, że czerwcowe rozczarowanie powinno być oceniane ostrożnie. Prawdopodobne jest, że w lipcu dojdzie to jego całkowitego odwrócenia i normalizacji dynamiki płac. Żadna z dostępnych informacji (gra popytu i podaży na rynku pracy, badania NBP dotyczące presji płacowej w przedsiębiorstwach) nie wskazuje na to, aby trend w płacach uległ w ostatnich miesiącach odkształceniu — wynosi on w dalszym ciągu ok. 7 proc. r/r”. Natomiast eksperci Banku Millennium zauważają słabnącą presję wywieraną przez pracowników na podwyżki w sektorze przedsiębiorstw:

„Umiarkowaną skalę wzrostu płac sugerują wyniki badań koniunktury NBP, wskazujących na spadek odsetka przedsiębiorstw odczuwających presję płacową. O 3,6 pkt. proc. w stosunku do 1 kwartału br. obniżył się udział przedsiębiorstw zgłaszających nasilenie nacisków na wzrost wynagrodzeń, zaś wzrósł odsetek firm w których presja płacowa utrzymuje się, lecz przestała się nasilać. Oznacza to, że choć poziom presji płacowej jest wciąż wysoki, to następuje wyhamowanie jej wzrostu.”

Ekonomiści Banku Millenium podkreślają, że wraz ze słabnącą dynamiką wynagrodzeń słabnąć będzie też konsumpcja.

„Sytuacja na rynku pracy stanowi nadal solidny fundament konsumpcji gospodarstw domowych. Jej dynamika będzie jednak nieco słabnąć, za czym przemawia spowolnienie wzrostu realnego funduszu płac do 7,1 proc. r/r średnio w 2 kwartale z 8,8 proc. r/r w 1 kwartale br.”, konkludują analitycy.

Lepsze wieści nadeszły, jeśli chodzi o przeciętne zatrudnienie w przedsiębiorstwach. Wzrosło ono w czerwcu o 2,8 proc. do 6,394 mln ludzi. To wynik o 0,1 pproc. lepszy od rynkowego konsensusu analityków. W liczbach bezwzględnych oznacza to zatrudnienie w sektorze ok. 14 tys. osób w porównaniu do poprzedniego miesiąca.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ML

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu