Zarząd "Budryka" chce zwolnić związkowców z Sierpnia 80

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 17-11-2005, 12:23

Zarząd kopalni węgla "Budryk" w Ornontowicach na Śląsku chce dyscyplinarnie zwolnić z pracy 12 związkowców z "Sierpnia 80", którzy - według zarządu - wzięli udział w nielegalnym strajku, uniemożliwiając pracę całej załodze. Związek oskarża zarząd o łamanie prawa i prosi o interwencję ministra gospodarki, grożąc jednocześnie strajkiem generalnym.

Zarząd kopalni węgla "Budryk" w Ornontowicach na Śląsku chce dyscyplinarnie zwolnić z pracy 12 związkowców z "Sierpnia 80", którzy - według zarządu - wzięli udział w nielegalnym strajku, uniemożliwiając pracę całej załodze. Związek oskarża zarząd o łamanie prawa i prosi o interwencję ministra gospodarki, grożąc jednocześnie strajkiem generalnym.

W poniedziałek "Sierpień 80" przeprowadził w kopalni dwugodzinny strajk ostrzegawczy. Członkowie związku zablokowali możliwość zjazdu załogi na dół, tłumacząc to m.in. odpowiedzialnością za kopalnię w czasie trwania protestu. Blokując kopalniane urządzenia związek złamał sądowy zakaz tego typu działań w trakcie strajku, adresowany do dwóch innych związków: "Solidarności" i "Kadry".

"Postanowienie sądu można odnieść do wszystkich, a nie tylko wymienionych tam związków. Pracownicy, wobec których wszczęto procedurę zmierzającą do rozwiązania umów o pracę, brali czynny udział w nielegalnym proteście; wcześniej część z nich, przebywając na urlopach, uczestniczyła także w nielegalnym proteście głodowym" - powiedział w czwartek PAP rzecznik kopalni, Mirosław Kwiatkowski.

Zarząd zarzuca związkowcom, w tym członkom kierownictwa "Sierpnia 80" w kopalni, "ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, rażące wykroczenie przeciwko obowiązkowi przestrzegania porządku i dyscypliny pracy oraz przeciwko obowiązkowi pracownika dbania o interesy zakładu pracy".

Dyrekcja kopalni uważa, że działania związkowców naruszyły ustawę o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Przedstawiciele związku przekonują, że to zarząd łamie prawo, nie uznając sporu zbiorowego oraz legalności protestów. Uważają, że taka postawa zarządu upoważnia związek do rozpoczęcia strajku. O interwencję poprosili ministra gospodarki, domagając się przy tym poniesienia konsekwencji ewentualnego łamania prawa przez zarząd.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

"W rozwiązaniu umowy o pracę pracodawca podał niezgodne z prawdą uzasadnienie, arbitralnie też stwierdził nielegalność prowadzonej przez związek akcji protestacyjnej i strajkowej, choć od stwierdzania nielegalności strajku jest wyłącznie niezawisły sąd. Ponadto wypowiedzeniem objęto osoby, które nie uczestniczyły w opisywanych zdarzeniach" - napisali związkowcy do ministra Piotra Woźniaka.

Wcześniej zarząd kopalni poinformował również, że zamierza domagać się od związku pokrycia strat związanych z przestojem, które wstępnie oszacowano na ponad 200 tys. zł. Z powodu protestu załoga porannej zmiany, ok. 800 osób, zjechała do pracy dwie godziny później.

Wcześniej, na 7 listopada, strajk ostrzegawczy w "Budryku" zapowiadały związki "Solidarność" i "Kadra", do protestu jednak nie doszło. Wówczas kilku związkowców z "Sierpnia 80" rozpoczęło w kopalni głodówkę. Przerwali ją tydzień temu, zapowiadając jednocześnie dwugodzinny strajk.

Protest w "Budryku" odbył się mimo postanowienia katowickiego sądu okręgowego, który zabezpieczył cywilne powództwo zarządu kopalni dotyczące ewentualnych roszczeń, mogących powstać w wyniku strajku. Sąd zakazał związkowcom z "Kadry" i "Solidarności" - w razie strajku - działań innych niż powstrzymanie się od pracy, np. blokowania szybów czy wysyłki węgla.

Protest ma podłoże płacowe. "S", "Sierpień 80" i "Kadra" domagają się m.in. podwyżek wyższych od tych, na które zgodziło się pięć innych związków działających w kopalni. Chcą podwyżki dla każdego zatrudnionego w kopalni o 2 zł za dniówkę, a także bonów wartości 3 tys. zł. Dyrekcja uważa te żądania za nierealne. Z czasem związkowcy dołączyli do swoich postulatów także żądanie odwołania zarządu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane