Zarząd "Budryka": organizatorzy strajku odpowiedzą przed sądem

DI, PAP
opublikowano: 02-01-2008, 17:13

Organizatorzy trwającego od 17 dni strajku w kopalni "Budryk" w Ornontowicach "zostaną pociągnięci do odpowiedzialności na  drodze sądowej" - napisał zarząd kopalni w oświadczeniu, skierowanym w środę do  pracowników zakładu.

Pracodawca od początku uważa protest za nielegalny. W liście do załogi zarząd przypomniał, że osobom biorącym udział w strajku nie przysługuje wynagrodzenie, a strajkujący powinni zwracać się w tej sprawie do organizatorów protestu. Ci apelowali wcześniej o pomoc finansową dla strajkujących.

Zgodnie z przytaczanymi przez zarząd przepisami, pracownikowi, który zgłosił chęć podjęcia pracy, przysługuje tzw. wynagrodzenie postojowe w wysokości stawki osobistego zaszeregowania oraz dodatek za staż pracy, z tzw. Karty Górnika.

Według zarządu, odrzucenie przez strajkujących propozycji złożonych im 28 i 29 grudnia przez zarządy kopalni i Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW), której częścią stanie się niebawem "Budryk", spowoduje, że każdy pracownik straci za 2007 rok ok. 1.350 zł. W tym roku, już w ramach JSW, płace w "Budryku" mają wzrosnąć ok. 450 zł na każdego zatrudnionego.

Jeden z liderów protestu, Wiesław Wójtowicz, kwestionuje wyliczenia zarządu i opinię, że pracownicy mogą coś stracić, nie godząc się na warunki dyrekcji. Według niego, wzrost stawek płacy zasadniczej o 5 zł od stycznia 2008 roku, na którym zarząd opiera swoje wyliczenia, został już wcześniej wynegocjowany i ma wejść w życie niezależnie od toczącego się sporu.

Wójtowicz dodał, że w związku z wejściem "Budryka" do JSW zarząd proponował jedynie, aby wzrost stawek o 5 zł wszedł w życie już od października 2007 r., a nie stycznia 2008 roku. Protestujący chcą jednak, aby wzrost stawek wyniósł 12 zł, z czego 5 zł traktują jako już ustalone; spór dotyczy więc 7 zł dziennie, ale z tym wiąże się także wysokość nagród rocznych, barbórkowych itp.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Strajkujący podkreślają, że chcą podniesienia stawek zasadniczych, a nie jedynie jednorazowych wyrównań nagród itp. Ich zdaniem, pensje powinny wzrosnąć o ok. 600 zł brutto, co zbliży wynagrodzenia w "Budryku" do średniej w kopalniach JSW.

Według przedstawionego związkowcom, a odrzuconego przez nich projektu porozumienia, wzrost stawek o 5 zł dziennie oraz włączenie do funduszu płac tzw. dojazdówki - z datą od początku stycznia 2007 - oznaczałoby w ostatnich trzech miesiącach 2007 roku średnio ok. 660 zł na jednego zatrudnionego, nadpłatę nagrody barbórkowej oraz wyższą nagrodę roczną (średnio ok. 120 zł na zatrudnionego) czyli przeciętny łączny wzrost z tytułu podwyższenia stawek o ok. 780 zł na zatrudnionego.

Ponadto z tytułu włączenia świadczenia na dojazdy do pracy do funduszu płac od stycznia 2007 dodatkowo nastąpiłby wzrost nagród rocznych o ok. 570 zł na zatrudnionego. Ogółem proponowane przez zarząd podwyżki dałyby - według niego - ok. 1.350 zł na jednego zatrudnionego jeszcze za 2007 rok, a włączenie "dojazdówki" do funduszu płac oznaczałoby jeszcze dopłatę do nagród jubileuszowych średnio o ok. 670 zł, w zależności od stażu.

Warunkiem wejścia w życie tych propozycji jest zgoda wszystkich działających w kopalni związków. Pięć z nich, w tym największe, godzi się na projekt porozumienia, a cztery protestują. Są to: Sierpień 80, Kadra, Jedność Pracowników Budryka i Związek Zawodowy Ratowników Górniczych.

Zarządy "Budryka" i JSW nie zamierzają już zmieniać swojej propozycji, a ponieważ strajkujący nie chcą ustąpić, w środę nie doszło do żadnych rozmów. Prezes kopalni zablokował możliwość zjazdów protestujących na dół. Służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo zjechały pod ziemię innym szybem, zlokalizowanym poza okupowaną siedzibą zakładu. Do szczególnej dbałości o bezpieczeństwo prezesa "Budryka" zobowiązał w środę w specjalnej decyzji Okręgowy Urząd Górniczy w Gliwicach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane