Zarząd DW Życie zapowiada wypłacenie dziennikarzom zaległych wynagrodzeń

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 25-04-2005, 17:14

Do końca tego tygodnia Dom Wydawniczy Życie chce uregulować wszystkie zaległości wobec dziennikarzy byłego "Życia" - poinformował PAP w poniedziałek członek zarządu wydawnictwa Piotr Pokrzywa. Jak wyjaśnił, będzie to możliwe dzięki otrzymaniu zwrotu nadpłaconego podatku VAT.

Do końca tego tygodnia Dom Wydawniczy Życie chce uregulować wszystkie zaległości wobec dziennikarzy byłego "Życia" - poinformował PAP w poniedziałek członek zarządu wydawnictwa Piotr Pokrzywa. Jak wyjaśnił, będzie to możliwe dzięki otrzymaniu zwrotu nadpłaconego podatku VAT.

27 stycznia właściciel gazety podjął decyzję o jej czasowym zniknięciu z rynku. Dwa dni później ukazał się jej ostatni numer. Do tej pory nie ukazało się nowe "Życie", a dziennikarze nie otrzymali zaległych pensji.

"Mieliśmy nadzieję, że uda nam się uregulować te zaległości znacznie wcześniej. Niestety, te pieniądze, które były przeznaczone na wypłaty wynagrodzeń, uległy bezprawnemu zajęciu przez komornika warszawskiego Sądu Rejonowego. Udało je się właśnie odzyskać i bezzwłocznie przystępujemy do wypłat wszystkich zaległych uposażeń" - powiedział Pokrzywa.

Wojciech Stanisławski, dziennikarz byłego "Życia", który negocjował z wydawcą gazety, powiedział PAP, że nikt go nie zawiadomił o wypłacie wynagrodzeń. Przyznał, że faktycznie były pogłoski o tym, że wydawnictwo otrzyma zwrot VAT-u i w ten sposób zwróci pieniądze dziennikarzom. "Było je słychać od początku marca. Początkowo wyznaczano termin wypłaty na koniec marca, potem 1 kwietnia" - dodał.

Na pytanie, czy to dziennikarze doprowadzili do  zablokowania przez komornika pieniędzy ze zwrotu podatku, odpowiedział, że nie. "Muszą to być jakieś wewnętrzne rozliczenia Domu Wydawniczego Życie z innymi wierzycielami" - dodał Stanisławski. PAP dowiedziała się od Piotra Pokrzywy, że zwrot VAT-u został wstrzymany na wniosek Phoenix Media (firma, która zajmowała się sprzedażą powierzchni reklamowej w b. "Życiu").

Stanisławski powiedział, że zwrot należności dla etatowych pracowników dziennika "Życie" nie kończy relacji dziennikarzy z wydawcą. Zamierzają się bowiem oni starać o zwrot sum należnych autorom zewnętrznym współpracujących z byłym "Życiem".

Pokrzywa powiedział PAP, że "na obecną chwilę" wydawnictwo reguluje przede wszystkim płatności wobec pracowników etatowych.

Zapytany o dalszy los tytułu (zimą wydawnictwo zapowiadało, że "Życie" powróci na rynek w zmienionej formule na początku marca - PAP),  Pokrzywa powiedział, że zarząd pracuje nad kilkoma koncepcjami kontynuowania działalności w sektorze mediów. "Nie możemy - z oczywistych przyczyn - ujawnić w chwili obecnej dalszych szczegółów" - dodał.

Dziennikarzom "Życia" nie zapłacono za pracę w grudniu i styczniu. W połowie lutego byli pracownicy gazety zorganizowali konferencję prasową, na której m.in. oszacowali, że zaległości dziennika wynoszą ok. 3 mln zł, w tym ponad 1 mln - stanowią długi wobec pracowników.

Głównym inwestorem Domu Wydawniczego Życie jest brytyjski AIB Investments, prawa do tytułu ma jednak spółka amerykańska o tej samej nazwie (nie są to jednak te same firmy-PAP). To w niej właśnie byli zatrudnieni dziennikarze.

Według dziennikarzy b. "Życia", spółka amerykańska jest zarejestrowana w jednym ze stanów USA, który ma korzystne rozwiązania podatkowe dla podmiotów inwestujących w innych krajach niż Stany Zjednoczone i w rzeczywistości przypomina "raj podatkowy". Zdaniem Pokrzywy, ani AIB Investments brytyjski, ani amerykański, nie są zarejestrowane w krajach uznawanych za raje podatkowe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane