Zarząd i związkowcy z Polskiej Grupy Górniczej podpisali protokół rozbieżności

  • PAP
opublikowano: 29-11-2019, 21:27

Podpisaniem protokołu rozbieżności zakończyły się piątkowe rozmowy płacowe związkowców z Polskiej Grupy Górniczej (PGG) z zarządem spółki. Związkowcy zdecydowali o przerwaniu trwającej od środy okupacji siedziby firmy.

Zarząd PGG zgodził się na postulowane przez związki zawodowe włączenie tzw. dodatków gwarantowanych do sumy, na podstawie której naliczana będzie nagroda roczna, tzw. czternastka. Dzięki temu świadczenie to powinno być o kilkaset złotych większe, w zależności od stanowiska pracy. Według związkowców, ma to kosztować spółkę ok. 42 mln zł.

Zgodnie z wcześniejszymi porozumieniami, za każdy przepracowany dzień górnicy otrzymują dodatek w wysokości od 18 do 32 zł, w zależności od stanowiska. Dzięki temu, jeżeli górnik przepracuje cały miesiąc, jego wynagrodzenie jest wyższe o kilkaset złotych. Włączenie tej sumy do podstawy naliczania nagrody spowoduje, że również ona będzie odpowiednio wyższa.

Związkowcy postulowali, aby dodatki wliczyć także do podstawy naliczania wypłacanej na początku grudnia nagrody barbórkowej, ale postulat ten nie został zrealizowany.

Strony nie porozumiały się w piątek co do głównego związkowego postulatu, jakim jest podwyżka wynagrodzeń górników w przyszłym roku o 12 proc. Po podpisaniu protokołu rozbieżności, dalsze rozmowy mają być prowadzone przy udziale mediatora. Strony mają spotkać się ponownie za kilka dni, a na mediacje byłby kolejny miesiąc. PGG ma przedstawić swoje propozycje płacowe ok. 10 grudnia.

Podpisanie protokołu zakończyło trwającą od środy akcję protestacyjną, w ramach której grupa ok. 30-40 związkowców stale przebywała w katowickiej siedzibie PGG.

W toku prowadzonych od środy rozmów przedstawiciele PGG proponowali - o czym jedynie nieoficjalnie informowali związkowcy - zmiany strukturalne w spółce, polegające m.in. na połączeniu w jedną kopalnię zespoloną dawnych kopalń Katowickiego Holdingu Węglowego oraz połączeniu kopalń Ruda w Rudzie Śląskiej i Sośnica w Gliwicach. Miałoby to dać firmie oszczędności, które można byłoby przeznaczyć m.in. na podwyżki wynagrodzeń. Związkowcy nie zgodzili się na uzależnianie wzrostu płac od zmian organizacyjnych.

Szef górniczej Solidarności Bogusław Hutek ocenił po podpisaniu protokołu, że część związkowych postulatów udało się spełnić dzięki determinacji protestujących. „Najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu wyznaczymy razem z zarządem mediatora, no i będziemy walczyć o dalsze podwyżki, rokować z zarządem przy mediatorze” – wskazał. Pytany, czy podpisanie protokołu rozbieżności to dobra wiadomość dla górników tuż przed barbórką, odpowiedział, że każdy może to przyjąć inaczej. Ocenił, że negocjacje były bardzo trudne i ciężko było cokolwiek wywalczyć.

„Cieszę się, że możemy dzisiaj opuścić, przewodniczący również mogą opuścić, budynek zarządu (PGG) - myślę, że z pewną też satysfakcją, że ten pierwszy, ważny element, uzyskał akceptację zarządu i rady nadzorczej i może być tym elementem wspólnym dla i zarządu, i przewodniczących” – powiedział wychodząc z siedziby spółki wiceminister aktywów państwowych Adam Gawęda, odpowiedzialny w rządzie za sprawy górnictwa.

Jak ocenił, piątkowe rozmowy były ważnym etapem dialogu. Wyraził, że „w drodze dbałości o spółkę” można teraz szukać dalszych, dobrych rozwiązań - także związanych z poprawą efektywności i organizacji pracy. „Zawsze jest taki moment, że nie wszystko możliwe jest do spełnienia. Dziś w drodze odpowiedzialności za spółkę zarząd zadeklarował pójście dużo dalej, bo wszystkie te propozycje, które zostały przedstawione, będą również analizowane pod kątem przede wszystkim utrzymania bezpieczeństwa w naszych kopalniach i zakładach (...), ale również tych elementów, które pozwolą budować stabilność tej spółki” – zaznaczył Gawęda.

Prezes PGG Tomasz Rogala przypomniał, że jego firma planując najbliższą przyszłość musi z jednej strony zadbać o inwestycje, np. zakup niezbędnych maszyn i urządzeń, a z drugiej – o zakontraktowanie pracy. To wszystko składa się na budowanie biznesplanu i planu techniczno-ekonomicznego na przyszły rok, bo dotyczy kosztów. - wskazał. „Tak jak konstruujemy to od części materialnej, tak samo musimy to skonstruować w tej części dotyczącej pracowników. To normalny proces, który trwa od lat” – powiedział prezes.

Przewodniczący rady nadzorczej PGG Jan Wojtyła ocenił, że dialog i dochodzenie do konsensusu jest wpisane w etos pracy i wspólnoty górniczej. „Osiągnęliśmy dzisiaj konsensus, ale oczywiście jako rada nadzorcza musimy mieć na uwadze i strzec kondycji finansowej spółki zmieniających się realiach” – zaznaczył.

Jak przekonywał, że trzeba mieć na uwadze nie tylko obecną sytuację, ale i przyszłość branży. „Przewidywać przyszłość to jest to jest ważna rzecz, a chmury nad górnictwem także państwo dostrzegają. Trzeba być przygotowanym, żeby ten okręg przeprowadzić przez różne wzburzone fale, budować dialog, a nie eskalować bunt na pokładzie” – powiedział prof. Wojtyła.

W sobotę zatrudniająca ok. 42 tys. osób Polska Grupa Górnicza - największy producent węgla kamiennego w Unii Europejskiej - będzie świętować Barbórkę - obchodzony 4 grudnia Dzień Górnika.

10 grudnia, na podstawie porozumienia z września br., załoga PGG otrzyma 860 zł brutto jednorazowej premii, co będzie kosztowało spółkę ok. 44 mln zł. We wrześniowym porozumieniu zarząd PGG zagwarantował także, że górnicy utrzymają w przyszłym roku przysługujące im obecnie dopłaty do przepracowanych dniówek. Teraz zgodził się także, by były one wliczane do podstawy ustalania wysokości "czternastki".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu