Zarząd PKN uzależnia wysokość dywidendy od przetargu na Możejki

Internet Securities
opublikowano: 28-02-2006, 13:22

Zarząd PKN Orlen na razie nie wydał rekomendacji dla akcjonariuszy w sprawie dywidendy za 2005 rok, gdyż wypłatę tę uzależnia od losów przetargu na zakup litewskiej rafinerii w Możejkach, powiedział we wtorek prezes koncernu Igor Chalupec.

Zarząd PKN Orlen na razie nie wydał rekomendacji dla akcjonariuszy w sprawie dywidendy za 2005 rok, gdyż wypłatę tę uzależnia od losów przetargu na zakup litewskiej rafinerii w Możejkach, powiedział we wtorek prezes koncernu Igor Chalupec.

„Na razie nie ma rekomendacji w sprawie dywidendy, bo nie wiemy, jak potoczy się przetarg na Możejki. Może być niższa bądź wyższa od naszych założeń” – powiedział Chalupec podczas konferencji prasowej.

Dodał, że do tej pory polityka zakładała 30-proc. stopę dywidendy.

W październiku Chalupec zapowiedział, że w przypadku braku większych akwizycji PKN Orlen nie wyklucza przeznaczenia na dywidendę za 2005 rok taką samą część zysku (40%), jak w 2004 roku.

W czerwcu br. akcjonariusze PKN Orlen postanowili o wypłacie dywidendy w wysokości 911 mln zł z zysku za 2004 rok, czyli 2,13 zł na jedną akcję. Zarząd spółki proponował wypłatę 684 mln zł, czyli 1,60 zł na akcję.

Prezes przypomniał we wtorek, że nowa polityka wypłaty dywidendy, wynikająca ze strategii, ma obowiązywać od 2007 roku. Celem koncernu będzie wypłata dywidendy na poziomie minimum 50% wielkości wolnych przepływów pieniężnych przedsiębiorstwa dla akcjonariuszy.

Chalupec powiedział też, że na razie brak nowych informacji na temat stanu przetargu o Możejki.

„Na dziś głównym zadaniem pozostaje przekonanie rządu litewskiego do tego, aby zmienił swoje stanowisko, wyrażane w ostatnich tygodniach, że preferowałby zupełnie innego inwestora, z zupełnie innego kraju niż my” – powiedział prezes.

Władze Litwy mają prawo pierwokupu akcji Możejek i nie są zadowolone z tego, że mogłaby ją przejąć PKN Orlen lub kazachski KazMunaiGaz. Chętniej widziałyby w roli inwestora któryś z koncernów rosyjskich – Łukoil lub TNK BP. Poniedziałkowa „Rzeczpospolita” zwraca uwagę, że ze względu na to, iż żaden z tych koncernów nie złożył oferty, rząd litewski może zdecydować się odkupić akcje Możejek od Jukosu, a następnie – jako największy udziałowiec – odsprzedać je którejś z tych dwóch firm. (ISB)

maza/tom

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Internet Securities

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane