Zarząd Polskiej Miedzi spełnia postulaty

Ewa Szczecińska
opublikowano: 05-06-2006, 00:00

Władze KGHM zaczynają mięknąć w negocjacjach ze związkami. Otwarta jest tylko sprawa supernagrody z superzysku.

Około 90 mln zł będzie musiał wydać KGHM, aby spełnić żądania pracowników. Związki domagają się, by firma, którą kontroluje skarb państwa, podzieliła się z nimi wysokim zyskiem za I kwartał tego roku (872 mln zł). Tegoroczny wynik za trzy miesiące był o 70 proc. wyższy niż w analogicznym okresie 2005 r. Ten argument wykorzystują związkowcy, którzy walczą o premie motywacyjne dla 17,5 tys. pracowników Polskiej Miedzi.

Powrót dodatków

Zarząd powraca do negocjacji, które przerwano kilka tygodni temu. Od zakończenia pierwszej tury rozmów sporo się zmieniło. W międzyczasie zarząd zaczął spełniać związkowe postulaty. O jeden z nich walczył Piotr Trempała, szef Związku Zawodowego Pracowników Dołowych w Rudnej. Chodziło o przywrócenie dodatku za pracę w niedziele i święta. W grę wchodziło około 1500-2000 zł, dołączanych do pensji prawie 10 tys. osób pracujących pod ziemią.

— Zarząd po zapoznaniu się ze stanowiskiem ministra pracy postanowił wypłacić dodatek. Wypłata zaległych dodatków i składników pochodnych wraz z odsetkami ustawowymi za marzec i kwiecień nastąpi 30 czerwca — mówi Mieczysław Piotrowski, rzecznik KGHM.

Ten gest nie zmienił jednak nastawienia związkowców w negocjacjach o wypłatę ekstrapremii.

— Dodatek odebrano nam bezprawnie i informacja o jego wypłacie to tylko dowód na to, że mieliśmy rację. W kwestii premii na pewno nie ustąpimy — zapowiada Piotr Trempała.

Szansa na działkę

Niemal pewne jest też, że spełniony zostanie jeden z postulatów Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego (ZZPPM), który domaga się odpisania z zysku spółki za 2005 r. 100 mln zł na fundusz socjalny. Pieniądze mają trafić do pracowników w formie pożyczek na zakup działek i budowę domów.

— Poparliśmy ten wniosek. Teraz wszystko jest w rękach akcjonariuszy, którzy na walnym 14 czerwca o tym zdecydują — mówi Maksymilian Bylicki, wiceprezes koncernu.

Nie zmiękcza to jednak związkowców.

— Cieszy nas obecna postawa zarządu, ale podczas zbliżających się rozmów będziemy twardymi negocjatorami. Nadal liczymy na wypłatę premii i zmiany polityki w stosunku do spółek zależnych, które trzeba dokapitalizować — mówi Leszek Hajdacki, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Szczecińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu