Zarząd Vistuli może chwilę odetchnąć

Kamil Zatoński
opublikowano: 30-07-2009, 00:00

Odzieżowa spółka ma kilka lat na spłatę kredytu, ale to nie koniec zmartwień dla jej akcjonariuszy.

Słynny polski producent odzieży nie zbankrutuje. Jest porozumienie z Fortis Bankiem w sprawie spłaty kredytu na zakup akcji jubilerskiego W. Kruka.

Odzieżowa spółka ma kilka lat na spłatę kredytu, ale to nie koniec zmartwień dla jej akcjonariuszy.

Po wielu miesiącach negocjacji Vistula wreszcie porozumiała się z Fortis Bankiem w sprawie nowych warunków spłaty kredytu zaciągniętego na zakup akcji jubilerskiego W. Kruka. Inwestorzy zareagowali pozytywnie. W trakcie sesji kurs rósł nawet o ponad 10 proc.

— Reakcja rynku jest emocjonalna, bo przecież informacja ze spółki nie jest zaskoczeniem i powinna być już dawno w cenie — mówi Marek Kaźmierczak, analityk Domu Maklerskiego IDM SA.

Osiem lat na spłatę

Zgodnie z umową, zmieniono warunki zobowiązań odzieżowej spółki. Kwota 198,4 mln zł z tytułu kredytu oraz 4,2 mln EUR (około 17,5 mln zł) z tytułu poręczenia kredytu dla Galerii Centrum mają zostać spłacone najpóźniej do 2018 r. Z kolei kwota 50 mln zł ma być zwrócona do 5 stycznia 2012 r. Jednocześnie Fortis Bank zobowiązał się do objęcia emisji 8,2 mln akcji Vistuli, za co zapłaci w sumie 40 mln zł (4,85 zł za walor). W ten sposób stanie się posiadaczem 7,4 proc. walorów spółki, a gotówka z emisji zmniejszy kapitał pozostały do spłaty z tytułu pierwszego kredytu (tego o wartości 198 mln zł).

— Warunki porozumienia są zgodne z oczekiwaniami. Spekulowano już wcześniej, że spłata kwoty głównej będzie rozłożona właśnie na osiem lat — mówi Magda Jagodzińska, analityk Erste.

Zyski będą, ale…

Zarząd Vistuli może więc na chwilę odetchnąć, zanim zabierze się do dalszej restrukturyzacji grupy, która musi przynieść poprawę wyników i przepływów pieniężnych. Nie jest z tym najlepiej, bo w pierwszym kwartale spółka miała wysoki ujemny cash flow, a koszty finansowe obciążyły wynik kwotą 12,7 mln zł. Jak będzie dalej?

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Magda Jagodzińska z Erste szacuje, że przy równomiernej spłacie kredytu rocznie firma będzie musiała wyłożyć 25 mln zł na zmniejszenie zadłużenia, a dodatkowo przez cały okres kredytowania poniesie w sumie około 45 mln zł kosztów z tytułu odsetek. W pierwszych latach będzie to 8-11 mln zł.

Jej zdaniem to, czy spółka będzie w stanie wypracowywać zyski mimo takich obciążeń, zależeć będzie w pierwszej kolejności od skali kryzysu gospodarczego, który mocno uszczupla wyniki detalistów.

— Już w minionym kwartale firma powinna była wykazać zysk netto. W kolejnych latach też powinna być na plusie, ale na początku będą to niewielkie zyski — dodaje Magda Jagodzińska.

Podobnego zdania jest Marek Kaźmierczak, analityk DM IDM SA.

— Po wyłączeniu upadłej Galerii Centrum, biznes Vistuli będzie wyglądał przyzwoicie. Oczywiście po wynikach z kolejnych lat nie należy się spodziewać rewelacji, ale zyskowność spółki powinna się systematycznie poprawiać — uważa specjalista IDM SA.

Magda Jagodzińska przypomina, że przed spółką kolejne wyzwanie. W sierpniu musi się dogadać z wierzycielami upadłej Galerii Centrum w sprawie układu. Jeśli się nie uda, na Vistulę przejdą zobowiązania spółki zależnej na kwotę 80 mln zł.

Kamil

Zatoński

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane