Zarządzający funduszami zdefiniowanej daty będą mieli sporą swobodę decyzji

  • Materiał partnera
opublikowano: 25-10-2019, 15:46

Rozmowa z Kamilem Sobolewskim, zarządzającym funduszami Skarbca TFI.

W jaki sposób będą inwestowały fundusze zdefiniowanej daty? Jakie są możliwości w tym zakresie w związku z ograniczeniami, które narzuca ustawa?

Kamil Sobolewski, zarządzający funduszami Skarbca TFI
Zobacz więcej

Kamil Sobolewski, zarządzający funduszami Skarbca TFI FOT. ARC

Fundusze będą inwestowały głównie w akcje i obligacje, przy czym ustawa przewiduje stopniowy spadek udziału akcji wraz z wiekiem klienta i wzrost udziału w portfelu inwestycyjnym bezpieczniejszej części obligacyjnej. Warto pamiętać, że do oszczędności w PPK dopłacają pracodawca i państwo. Pracownik, który zarabia miesięcznie 4400 zł brutto, odda ze swojej pensji netto niecałe 100 zł miesięcznie, czyli 1200 zł rocznie, ale po roku z uwzględnieniem dopłat, a bez uwzględnienia efektów inwestycji, odłoży ponad 2300 zł. Cała ta kwota będzie inwestowana. W przypadku dotrwania do emerytury, to krytyczny czynnik zwiększający oszczędności. W razie wycofania środków przed przejściem na emeryturę, nawet np. po roku od rozpoczęcia udziału w programie, część dopłat pracodawcy nie podlega zwrotowi.

Czy zarządzającym będzie pozostawiona jakaś elastyczność decyzji?

Swoboda działania zarządzających dotyczy trzech obszarów. Po pierwsze, mogą wybrać udział akcji i obligacji w portfelu inwestycyjnym. Ustawa pozostawia tu w każdym funduszu zdefiniowanej daty minimum 20 pkt proc. przestrzeni. W tych ramach proporcje części udziałowej i dłużnej będą zależeć z jednej strony od sytuacji gospodarczej i koniunktury na rynkach finansowych, z drugiej — od przyjętych założeń taktycznych.

Po drugie, zarządzający dobiorą skład części akcyjnej. Ustawa określa m.in, że minimum 40 proc. części akcyjnej mają stanowić papiery spółek z indeksu WIG20. Zarządzający będzie mógł wybrać najlepiej rokujące spółki. Po trzecie, zarządzający dobiorą skład części dłużnej. Ustawa zobowiązuje zarządzającego, by w portfelu trzymał minimum 70 proc. obligacji państw, samorządów lub międzynarodowych instytucji europejskich. Struktura emitentów w tej i pozostałej części, terminy zapadalności czy struktura walutowa — to obszary pozostawiające istotną przestrzeń decyzyjną. Skutkiem tych wyborów będą z pewnością spore różnice między stopami zwrotu funduszy zdefiniowanej daty u różnych dostawców.

Każdy oszczędzający w PPK chciałby wiedzieć na jaką stopę zwrotu może liczyć. Czy można ją oszacować?

To pytanie za milion dolarów bo wymaga przewidzenia co się stanie z gospodarką światową w długim okresie w dobie wojen handlowych, ujemnych stóp procentowych w wielu krajach, itd. Dziś najbardziej prawdopodobne wydaje się, że średnie nominalnie stopy zwrotu mogą wynieść około 5 proc. rocznie ale jeśli uwzględnić inflację, to realnie szacowałbym te stopy zwrotu na około 3 proc.

W takim razie na co zwracać uwagę wybierając zarządzającego?

W praktyce pracodawcy, którzy wybierają PPK, i pracownicy, którzy są ich klientami, najbardziej patrzą na markę i wyniki inwestycyjne. To oczywiście jest zasadne. Skupiłbym się jednak na wynikach inwestycyjnych. Wyobraźmy sobie pracownika, który zarabia 4400 zł brutto i oszczędza na swoją emeryturę przez 30 lat. Jeśli stopa zwrotu z jego inwestycji wyniesie 4 proc. rocznie, to uda mu się odłożyć w PPK 100 tys. zł, jeśli stopa wyniesie 6 proc., odłoży już 150 tys. zł. 2 punkty procentowe różnicy w stopie zwrotu to w horyzoncie 30 lat o połowę wyższy kapitał.

Jakie są mocne strony Skarbca, proszę o kilka przykładów.

Mocną stroną Skarbca jest przede wszystkim jakość zarządzania. Skarbiec istnieje od ponad 20 lat i w tym czasie wykazał się też znaczną innowacyjnością, zarówno w kwestiach produktowych (m.in. stworzył pierwsze PPE w Polsce), jak i inwestycyjnych (m.in. obecność na licznych rynkach zagranicznych). Dla ilustracji jakości wyników zarządzania wskażę, jak w tym roku, według danych na koniec września, radzą sobie trzy fundusze, których strategie odpowiadają najważniejszym decyzjom w PPK. Subfundusz Skarbiec Dłużny Uniwersalny, który ma podobną strategię jak przyszła część dłużna PPK, zarobił w tym czasie 5,30 proc. Był to najlepszy wynik w grupie porównawczej, a typowy wynik w tej grupie wyniósł 2,58 proc. W tym krótkim czasie przewaga nad rynkiem wyniosła zatem ponad 2,7 pkt proc. Subfundusz Skarbiec Małych i Średnich Spółek, którym zarządza Michał Stalmach, odpowiedzialny za część udziałową PPK, zarobił w tym czasie 11,36 proc. Był to drugi najlepszy wynik w grupie porównawczej, a typowy wynik wyniósł 2,27 proc. Oznacza to przewagę nad rynkiem o ponad 9 pkt proc. w skali niecałego roku. Skarbiec Top Funduszy Stabilnych, w którym zarządzamy głównie alokacją między akcjami i papierami dłużnymi, podobnie jak to będzie w PPK, także za ten okres pokonał typowy wynik w grupie porównawczej, z wynikiem 3,32% wobec 1,75 proc. dla rynku. Obyśmy utrzymali takie tempo. Jeśli w długim terminie wyniosłoby one średnio 2 pkt proc. ponad porównywalne fundusze, to nasz przykładowy klient zamiast 100 tys. zł, oszczędzi 150 tys. zł. A przecież w PPK kluczowa jest wartość oszczędności na koniec okresu inwestowania.

Strefa ekspertów do odsłuchania na www.pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MATERIAŁ PARTNERA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu