Zarządzający grożą firmom grającym na opcjach

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 30-01-2009, 06:53

Sprzedaż akcji, zmiany we władzach, nieudzielanie absolutorium i pozwy o odszkodowanie - to reakcja instytucji na  toksyczne opcje.

Zacieśnia się pętla na szyi spółek, które spekulowały na opcjach walutowych lub CIRS. Złości nie kryją zarządzający funduszami i zapowiadają działanie. Jeśli dotrzymają słowa - będzie bolało. 

- Badamy problemy spółek z opcjami i na pewno będziemy reagować. Mamy kilka możliwości, począwszy od sprzedaży akcji do głosowania przeciw udzieleniu absolutorium władzom - mówi Ewa Radkowska, zarządzająca i członek zarządu ING OFE.

- Możliwe, że będziemy wnioskować o zmiany w składzie zarządów i rad nadzorczych - dodaje Cezary Iwański, wiceprezes Pioneer Pekao Investment Management.

- W interesie klientów możemy też dochodzić odszkodowań od zarządów spółek. Sprawa jest bowiem oczywista. W raportach półrocznych firmy opisują politykę zabezpieczeń. Jeśli informacje tam się znalazły to wszystko jest w porządku. Jeśli nie to znaczy, że firma postępuje nieetycznie. My staramy się nie mieć udziałów w spółkach, które działają nieetycznie - mówi Tomasz Jędrzejczak, prezes i zarządzający Legg Mason TFI.

Co radzą zarządzający zarządom spółek, które spekulowały opcjami? Jak ich zdaniem powinna zachować się Komisja Nadzoru Finansowego? Czytaj w piątkowym Pulsie Biznesu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane