Zaskakująca reakcja EUR/USD

  • Marcin Kiepas
opublikowano: 31-03-2014, 12:45

W marcu inflacja HICP w strefie euro spadła do najniższego poziomu od jesieni 2009 roku. Dane jednak zamiast osłabić euro, umocniły je. Ta reakcja rynku walutowego jest więcej niż zaskakująca.

Jednym z wydarzeń poprzedniego tygodnia były publikacje wstępnych marcowych danych o inflacji w Niemczech i Hiszpanii. W tym pierwszym kraju inflacja CPI spadła do 1% R/R z 1,2% R/R, podczas gdy nie oczekiwano jej zmian. Wrażenie robi również to, że była to najniższa inflacja od połowy 2010 roku. W Hiszpanii nieoczekiwanie natomiast pojawiła się deflacja w marcu. Wskaźnik CPI spadł do -0,2% w relacji rocznej z +0,1% w lutym, podczas gdy oczekiwano jego stabilizacji na poziomie 0,1%.

Niemiecko-hiszpańskie dane rozgrzały emocje przed publikowanymi dziś szacunkowymi danymi nt. marcowej inflacji HICP dla strefy euro. I słusznie. Inflacja spadła w tym miesiącu do 0,5% z 0,7% R/R w lutym i była najniższa od jesieni 2009 roku. Była też niższa od prognoz (0,6% R/R) i wyraźnie niższa od celu inflacyjnego Europejskiego Banku Centralnego na poziomie 2%. W głównej mierze za niższą inflację odpowiada spadek cen energii. Nie jest to jednak jedyny czynnik. Inflacja HICP po wyłączeniu cen energii spadła bowiem w marcu do 0,8% z 1,1% R/R w lutym.

Niższa od prognozowanej inflacja w strefie euro tworzy dodatkową presję na poluzowanie polityki monetarnej przez ECB. Poluzowanie, które miałoby na celu nie tylko zapobieżenie deflacji, ale również doprowadzenia inflacji do celu (to samo robią wszystkie główne banki centralne). Celu, który już teraz, jeżeli tylko wierzyć ostatnim prognozom ECB, jest nierealny do osiągnięci w perspektywie najbliższych 2 lat. To dość istotne na trzy dni przed kwietniowym posiedzeniem ECB. Oczywiście jest mało prawdopodobne, czy wręcz nieprawdopodobne, żeby ECB dokonał w tym tygodniu jakieś korekty polityki monetarnej. Nie można natomiast wykluczać, że Mario Draghi na czwartkowej konferencji prasowej po zakończonym posiedzeniu będzie wypowiadał się w jeszcze bardziej gołębim tonie niż dotychczas.

Mając na uwadze opublikowane dziś dane o inflacji HICP, to że była ona niższa od prognoz, jak również najbliższe posiedzenie ECB, mogłoby się wydawać, że wspólna waluta zareaguje osłabieniem. I tak też się stało. Tyle tylko, że trwało to dosłownie kilka sekund. Kurs EUR/USD po spadku z okolic 1,3750 do 1,3722, szybko odbił w górę powyżej 1,3780 dolara. Gdyby euro zakończyło dzień na obecnych poziomach to sytuację na wykresie dziennym eurodolara należałoby interpretować jako zapowiedź możliwego powrotu zdecydowanie ponad 1,38 dolara.

Ewentualna zwyżka EUR/USD wydaje się zupełnie nie korelować nie tylko z sygnałami płynącymi z europejskiej i amerykańskiej gospodarki, ale również z potencjalnymi impulsami, jakie w tym tygodniu mogą napłynąć na rynek. Wspomniany już wcześniej Mario Draghi, prezes Europejskiego Banku Centralnego, w czwartek raczej będzie wypowiadał się w gołębim tonie, niż w jastrzębim. Szczególnie, że bankowi centralnemu nie powinno zależeć na dalszym umocnieniu euro, co będzie z jednej strony dalej obniżać inflację, a z drugiej zmniejszać konkurencyjność europejskiej gospodarki.

Innym elementem przemawiającym za spadkami EUR/USD są publikowane w środę i piątek miesięczne dane z rynku pracy w USA. Rynek oczekuje, że zatrudnienie w sektorze pozarolniczym i prywatnym wzrosło w marcu po około 190 tys. Po słabszych miesiącach trzeba się liczyć z tym, że te dane raczej pozytywnie zaskoczą, niż rozczarują. Raczej będą więc podażowym impulsem dla EUR/USD, niż popytowym.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Kiepas, Admiral Markets Polska

Polecane