Zaufanie do technologii

Materiał partnera
aktualizacja: 30-06-2017, 09:50

Co o rynkach zagranicznych powinni wiedzieć polscy eksporterzy?

Technologie ułatwiają życie, tak uważa 80% respondentów badania przeprowadzonego na zlecenie banku HSBC w 11 krajach na świecie. Największymi entuzjastami nowych technologii są Chińczycy (79%) i Hindusi (86%), a najbardziej sceptycznie nastawieni są Kanadyjczycy (30%) i Brytyjczycy (32%) – wynika z raportu pt. „Zaufanie do technologii”, prezentującego wyniki tego badania. Raport HSBC przedstawia postawy oraz zwyczaje poszczególnych nacji dotyczące technologii, dostarczając praktycznych wskazówek dla polskich firm zainteresowanych wejściem na nowe rynki.

Agata Mroczek
Zobacz więcej

Agata Mroczek

„W Polsce funkcjonuje wiele dynamicznych przedsiębiorstw, które tworzą nowe rozwiązania technologiczne, zdobywając uznanie w kraju i za granicą. Jest również wiele firm, których produkty nie należą do kategorii high-tech, ale które wykorzystują nowoczesne technologie w docieraniu do nabywców. Wiedza na temat różnic w poziomie zaufania do technologii może ułatwić tym przedsiębiorstwom odpowiednie dopasowanie oferty i narzędzi marketingowych do oczekiwań klientów na poszczególnych rynkach docelowych. Bazowanie na niepopartych faktami założeniach może być bowiem zgubne”, mówi Agata Mroczek, członkini zarządu HSBC Bank Polska S.A. odpowiedzialna za Pion Technologii i Wsparcia Biznesu.

Autorzy raportu przeanalizowali nie tylko kraje od lat będące kluczowymi partnerami handlowymi Polski (Niemcy, Francja, Wielka Brytania), ale także rynki, o podboju których marzy wielu przedsiębiorców „znad Wisły” (np. USA, Chiny, Zjednoczone Emiraty Arabskie). I tak np. przed ekranami komputerów najwięcej czasu spędzają Singapurczycy (44% respondentów z tego kraju spędza pięć lub więcej godzin dziennie), Meksykanie (37%), Emiratczycy (36%) i Hindusi (36%). Meksykanie i Emiratczycy należą również do najbardziej intensywnych użytkowników smartphone’ów – odpowiednio 37% i 36% respondentów z tych krajów przyznało, że korzystają ze smartphone’ów przez co najmniej pięć godzin dziennie. Z kolei połowa uczestników badania rodem z Chin i Niemiec przyznała się do posiadania faksu, a 36% Amerykanów i tyle samo Chińczyków – do posiadania pager’a.

Wschód bardziej otwarty na nowe technologie niż Zachód

63% wszystkich uczestników badania przyznało, że wolą korzystać z nowych technologii, jeśli tylko jest to możliwe – wynika z raportu przygotowanego na zlecenie banku HSBC. Do najbardziej opornych na stosowanie nowych technologii narodów należą Kanadyjczycy (49% twierdzących odpowiedzi), Niemcy (51%) i Brytyjczycy (53%). Największymi entuzjastami okazali się mieszkańcy Azji – Hindusi (86%) i Chińczycy (79%). Wysoko w rankingu skłonności do korzystania z nowych technologii uplasowali się również Emiratczycy (77%). Czy rzeczywiście korzystają? Ponad połowa Hindusów, Emiratczyków i Chińczyków przyznała, że chętnie wypróbowują nowe produkty czy usługi. Pewien dystans cechuje natomiast mieszkańców krajów rozwiniętych, nie chodzi tu tylko o mieszkańców Kanady 30%, czy Wielkiej Brytania 32%, ale także Francji 35% i Niemiec 37%.

„Żyjemy w czasach, gdy science fiction staje się rzeczywistością. Nowe technologie rozwijane są w zawrotnym wręcz tempie, niemniej jednak nie wszędzie są jednakowo ciepło przyjmowane. Różnice te mogą decydować o komercyjnym powodzeniu lub porażce danej technologii, dlatego warto zapoznać się z nimi zanim firma podejmie decyzję o rozpoczęciu działalności na danym rynku”, mówi Agata Mroczek z HSBC.

 

Bardziej boją się wycieku danych niż ciężkiej choroby i włamania

Różnice w postawach wobec technologii w zależności od miejsca zamieszkania widoczne są również w tym, czego ludzie się boją. Badanie przeprowadzone na zlecenie banku HSBC wykazało jednak pewne podobieństwa: we wszystkich przeanalizowanych krajach w czołówce obaw pojawiły się kwestie związane z bezpieczeństwem informacji. W przypadku Niemiec strach przed wyciekiem danych osobowych to zmartwienie największego grona respondentów. Ponadto więcej Niemców boi się wycieku danych (46%) niż ciężkiej choroby (41%) lub włamania do domu (36%). W przypadku Francuzów największe grono respondentów boi się poważnej choroby (47%), ale kwestia związana z bezpieczeństwem informacji – włamanie do ich konta bankowego (44%) – znalazła się już na drugim miejscu. W Chinach i Zjednoczonych Emiratach Arabskich największe grono respondentów wskazało na strach przed wyciekiem danych osobowych (odpowiednio 65% i 64%), a w Indiach – na obawy przed sklonowaniem karty kredytowej lub debetowej (76%).

„Postęp w różnych dziedzinach życia, jak np. medycyna czy ubezpieczenia, i coraz większa wiedza na temat sposobów radzenia sobie z różnego typu zagrożeniami, sprawiają, że ludzie w pewnym sensie oswoili się z ryzykiem chorób czy kradzieży i potrafią sobie z nim radzić. Natomiast bezpieczeństwo informacji to w dużym stopniu nadal zaklęte rewiry. Istnieją pewne proste sposoby dbania o bezpieczeństwo informacji, niemniej jednak postęp technologiczny sprawia, że ludzie nie czują się bezpiecznie, co ma znaczny wpływ na ich skłonność do korzystania z nowych rozwiązań wymagająych dzielenia się danymi”, mówi Agata Mroczek.

Zabezpieczają się, ale tradycyjnymi metodami

Obawy związane z bezpieczeństwem informacji nie idą jednak w parze ze stosowaniem nowoczesnych zabezpieczeń, uznawanych za skuteczniejsze niż tradycyjne metody. Mimo rosnącej popularności identyfikacji użytkownika na podstawie linii papilarnych w urządzeniach elektronicznych, z metody tej korzysta jedynie 35% wszystkich respondentów badania. Jednocześnie z tradycyjnych PINów czy haseł korzysta dwukrotnie więcej osób. Dla firm prowadzących kampanie marketingowe z wykorzystaniem poczty elektronicznej istotną informacją może być inny wniosek z badania – 79% wszystkich respondentów usuwa ze skrzynki wiadomości pochodzące z nieznanego im źródła. Przodują w tym Niemcy i Kanadyjczycy – 86% respondentów z tych krajów potwierdziło, że to robią. Najmniejszy, acz nadal duży, odsetek usuwających e-maile od nadawcy, którego nie znają, odnotowano w Chinach (68%), Zjednoczonych Emiratach Arabskich (70%) i Indiach (71%).

Połowa (50%) wszystkich respondentów badania nie dzieli się danymi osobowymi na łamach mediów społecznościowych. Najmniej skłonni do udostępniania tego typu informacji na Facebook’u czy Instagramie okazali się Meksykanie (62% przyznało, że nie udostępnia) i Amerykanie (56%), a najbardziej – mieszkańcy Hongkongu (36%).

Człowiek (nadal) bardziej godny zaufania niż maszyna

Autorzy badania sprawdzili również, na ile respondenci są skłonni powierzyć swój los maszynom w różnych okolicznościach. Poprosili na przykład o określenie, w jakim stopniu byliby w stanie zaufać robotom przeprowadzającym operację na otwartym sercu. Maszynie zdalnie sterowanej przez doświadczonego chirurga zaufałoby 28% wszystkich respondentów. Natomiast gdyby operację przeprowadzał robot zaprogramowany (a nie sterowany) przez wiodących kardiochirurgów, odsetek ufających wyniósłby już tylko 14%. Z kolei gdyby zabieg przeprowadzał człowiek-chirurg z co najmniej 10-letnim stażem pracy, zaufałoby mu 83% respondentów. Dane te świadczą o (wciąż) większym zaufaniu do człowieka niż maszyny w przypadku skomplikowanej procedury medycznej. Podobnie kształtuje się zaufanie „człowiek versus maszyna” w przypadku doradztwa finansowego. Tylko 7% respondentów zaufałoby robotowi zaprogramowanemu przez eksperta udzielającego porad dotyczących założenia rachunku oszczędnościowego. Doradcy zatrudnionemu w oddziale instytucji finansowej lub niezależnemu doradcy finansowemu zaufałoby odpowiednio 45% i 36%. Z kolei w sprawach „sercowych” 48% respondentów zawierzyłoby swój los przyjacielowi, a 37% rodzinie. Jedynie 19% uczestników badania zaufałoby specjaliście z agencji matrymonialnej, natomiast robotowi – 11%. Poszukujący swojej drugiej połówki z 11 krajów poddanych analizie wciąż bardziej polegają na swoich bliskich i ich umiejętnościach swatania niż maszynom analizującym ogromne zasoby informacji o potencjalnych kandydatach.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Zaufanie do technologii