Zawieszenie broni z rządem

Adam Sofuł
opublikowano: 25-09-2008, 00:00

Deklaracja premiera Donalda Tuska o przyspieszeniu drogi do euro wywołała już jeden korzystny skutek — spowodowała zawieszenie broni (bo jeszcze nie pokój) w cichym konflikcie między bankiem centralnym a rządem. Po wielomiesięcznej zwłoce premier podpisał nominację Witolda Kozińskiego na wiceprezesa NBP. Nic nie wiadomo, aby szef rządu zmienił krytyczną ocenę Kozińskiego, jednak na drodze do przyjęcia euro konflikt z NBP był najmniej potrzebną rzeczą. Co uzyskał w zamian? Współpracę prezesa Sławomira Skrzypka w przygotowaniach do przyjęcia euro. Może nie entuzjastyczną, ale zawsze.

Tak jak premier nie zmienił krytycznej opinii o kandydacie na wiceprezesa banku centralnego, tak nic nie wskazuje na to, by prezes Skrzypek zmienił stanowisko wobec euro, dotychczas mocno wstrzemięźliwe. Z wypowiedzi prezesa można wysnuć wniosek, że nie będzie stawiał nowych przeszkód, ale tylko dlatego, że te, które już istnieją, są wystarczające. Nieprzypadkowo zapewne zwrócił uwagę, że wejście do systemu ERM II powinny poprzedzić zmiany w konstytucji. A tego, jak wiadomo, bez głosów PiS nie da się zrobić.

Droga do strefy euro coraz wyraźniej rysuje się jako tor przeszkód. Cóż, nikt nie mówił, że będzie łatwo. Rządowi udało się uzyskać zawieszenie broni na jednym z frontów walki o wprowadzenie euro, na innych pewnie będzie musiał stoczyć zażarty bój. Współpraca rządu i banku centralnego przy spełnieniu kryteriów z Maastricht może być jednak wartością samą w sobie. Niska inflacja i deficyt jeszcze nikomu nie zaszkodziły.

Adam Sofuł

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Sofuł

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu