Zawisza: Mam bardzo złą opinię o Rzeczniku Interesu Publicznego

Poseł PiS Artur Zawisza uważa, że motywy i sposoby działania osób, które złożyły wniosek o lustrację Zyty Gilowskiej, budzą wielkie wątpliwości. Gość "Salonu Politycznego Trójki' podkreślił jednak, że premier Marcinkiewicz nie miał innego wyjścia niż zdymisjonować minister finansów.

Poseł PiS Artur Zawisza uważa, że motywy i sposoby działania osób, które złożyły wniosek o lustrację Zyty Gilowskiej, budzą wielkie wątpliwości. Gość "Salonu Politycznego Trójki' podkreślił jednak, że premier Marcinkiewicz nie miał innego wyjścia niż zdymisjonować minister finansów.

Zawisza: Mam bardzo złą opinię o Rzeczniku Interesu Publicznego

Informacyjna Agencja Radiowa Polskiego Radia
opublikowano: 27-06-2006, 10:37

Poseł PiS Artur Zawisza uważa, że motywy i sposoby działania osób, które złożyły wniosek o lustrację Zyty Gilowskiej, budzą wielkie wątpliwości. Gość "Salonu Politycznego Trójki' podkreślił jednak, że premier Marcinkiewicz nie miał innego wyjścia niż zdymisjonować minister finansów.

Poseł PiS Artur Zawisza uważa, że motywy i sposoby działania osób, które złożyły wniosek o lustrację Zyty Gilowskiej, budzą wielkie wątpliwości. Gość "Salonu Politycznego Trójki' podkreślił jednak, że premier Marcinkiewicz nie miał innego wyjścia niż zdymisjonować minister finansów.

Poseł PiS wyjaśnił, że według standardów przyjętych przez Prawo i Sprawiedliwość, konsekwencją złożenia wniosku o lustrację jest dymisja polityka, którego dotyczy taki wniosek. Zwrócił jednak uwagę, że żaden z polityków, wobec którego został złożony taki wniosek, nie spotkał się z taką życzliwością i wsparciem, jakimi darzona jest Zyta Gilowska.

Gość "Salonu Politycznego Trójki" oświadczył, że ma bardzo złą opinię o Rzeczniku Interesu Publicznego. Podkreślił, że Włodzimierz Olszewski jest - jak to ujął - "człowiekiem z rozdania prezydenta Kwaśniewskiego". Artur Zawisza powiedział, że według pracowników IPN, Olszewski dopuścił się poważnych zaniechań jeśli chodzi o lustrację, praktycznie wstrzymując ten proces. Zdaniem posła PiS, zastanawiający jest fakt, iż pierwszą jego dużą sprawą lustracyjną jest sprawa właśnie Zyty Gilowskiej. Artur Zawisza zastrzegł jednak, że ocena prawnej strony postępowania RIP leży w gestii prokuratury.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Informacyjna Agencja Radiowa Polskiego Radia

Polecane