Zawody: Sprzątaczka z większym prestiżem niż burmistrz i ksiądz

DCZ
opublikowano: 08-04-2011, 00:00

Firmy zajmujące się sprzątaniem zmieniają wizerunek polskiej sprzątaczki. Jeszcze dwa lata temu można było znaleźć ogłoszenia z hasłem: "zatrudnię sprzątaczkę", dziś szuka się "pracownika usług czystościowych". Takie określenie stosują w ogłoszeniach o pracę np. Zakłady Usługowe EZT. Ich zdaniem nie deprymuje ono pracownika, a podkreśla szeroki zakres obowiązków. Tymczasem według danych CBOS "sprzątaczka" znalazła się na 21. miejscu najbardziej poważanych profesji, wyprzedzając nawet księdza i burmistrza. Ale jest też wśród 10 najbardziej wstydliwych zawodów w rankingu InfoPraca.pl (na 4. miejscu).

Pracownicy "usług czystościowych" to od lat jedna z najliczniejszych grup zawodowych w Polsce. Szacuje się, że jest ich około 200 tysięcy. Rośnie nie tylko ocena zawodu, ale także płace. Ponad połowa zarabia powyżej płacy minimalnej. W województwie śląskim sprzątaczka dostaje średnio 1335 zł, w mazowieckim 1417 zł, a w dolnośląskim 1430 zł — wynika z badania firmy Sedlak Sedlak.

Firmy sprzątające stawiają kandydatom do pracy coraz wyższe wymagania. Chociaż według danych z urzędów pracy w Polsce wolnych jest ponad 20 tys. etatów sprzątaczek, to nie każdy na tę posadę może liczyć. Usługodawcy muszą się dostosować do wymagań klientów, a ci oczekują odpowiedzialnych, zaangażowanych, umotywowanych, dobrze przeszkolonych i radzących sobie w różnych warunkach pracowników.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DCZ

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Zawody: Sprzątaczka z większym prestiżem niż burmistrz i ksiądz