Zawrotne tempo regionów

Sylwester Sacharczuk, Marta Bellon
06-07-2011, 00:00

Niektóre województwa tak się rozpędziły w wydawaniu dotacji, że przekraczają plan 15 razy.

Samorządy wydają unijną kasę tak szybko, że w 2013 r. nie będzie co dzielić

Niektóre województwa tak się rozpędziły w wydawaniu dotacji, że przekraczają plan 15 razy.

Nikt się nie spóźnia, a we wszystkich programach podpisano umowy na większą sumę, niż zakładał plan — taki wniosek płynie z raportu Ministerstwa Rozwoju Regionalnego (MRR) podsumowującego wydawanie unijnych pieniędzy w pierwszym półroczu, który objął krajowe i regionalne programy operacyjne.

— Wysokie tempo województwa osiągnęły w ubiegłym roku, kiedy nastąpiło duże przyśpieszenie kontraktacji. Po fazie projektowania wreszcie podpisywana była duża liczba umów. I to zjawisko wciąż trwa — mówi Jerzy Kwieciński, wiceprezes Europejskiego Centrum Przedsiębiorczości (ECP).

Po nagrodę

Inna sprawa, że pod koniec roku województwa się rozkręciły, walcząc o nagrodę dla regionów najlepiej wydających unijną kasę. W efekcie 512 mln EUR (2 mld zł) zostało podzielone między wszystkie województwa. Pozytywny trend się utrzymał i wciąż podpisują z beneficjentami bardzo dużo umów. Jednak w niektórych województwach wyniki mogą wydać się zaskakujące. Samorządy wyrabiają normy wyższe niż stachanowcy. I tak np. Regionalny Program Operacyjny Województwa Pomorskiego w pierwszym półroczu zakładał podział 25,6 mln zł. Tymczasem zrealizowano umowy na 385,8 mln zł, czyli aż 1508 proc. Z kolei w woj. opolskim urzędnicy wykonali 627 proc. planu, a w świętokrzyskim — 480 proc.

— Liczby mogą wynikać z bardzo ostrożnego prognozowania przez niektóre samorządy. Wcześniej ustalały one sobie cele, które trudno było zrealizować. Teraz podeszły do sprawy dużo bardziej zachowawczo, stąd tak dobre wyniki — tłumaczy Waldemar Sługocki, podsekretarz stanu w MRR.

Przyjęcie przez regionów niskich progów nie powoduje opóźnienia w dzieleniu unijnych pieniędzy.

— Idziemy zgodnie z harmonogramem, a w niektórych miejscach nieznacznie go wyprzedzamy. Nie ma niebezpieczeństwa, że nie wydamy przyznanych pieniędzy — mówi Piotr Popa, radca MRR.

Skąd tak zachowawcze planowanie samorządów?

— Przyjmujemy cele dosyć ostrożnie, bo nie wiemy, jakie projekty zgłoszą beneficjenci. Poza tym pamiętamy, że mają oni możliwość podpisania umowy nawet pół roku po wybraniu projektu do dofinansowania. Tymczasem staramy się działać jak najsprawniej, beneficjenci szybko składają dokumenty uprawniające do podpisania umowy, a my w ciągu dwóch dni ją przygotowujemy — mówi Piotr Szymański, dyrektor departamentu funduszy europejskich Małopolskiego Urzędu Marszałkowskiego.

W małopolskim plan podpisywania umów został wykonany w 231 proc.

— W tym roku nie rozstrzygnęliśmy żadnych konkursów oprócz wyboru projektów kluczowych. Ubiegły rok był dla nas sukcesem. Tylko w grudniu podpisaliśmy około stu umów. Od tego momentu idziemy siłą rozpędu — dodaje Piotr Szymański.

Wydamy wszystko

Umowy podpisane do końca czerwca opiewają na 64,8 proc. budżetu Polski na lata 2007-2013. Jednak do podziału pozostało tylko ok. 10 proc., co nastąpi w ciągu roku. Ostatnie dotacje pójdą m.in. na rozwój e-biznesu, kredyt technologiczny i promowanie firm za granicą (działanie "Paszport do eksportu").

— W tym półroczu wysokie tempo zawierania umów się utrzyma. To oznacza, że unijne fundusze skończą się znacznie szybciej niż aktualny okres programowania. Potem nie będzie co dzielić — potwierdza Jerzy Kwieciński.

Ale dobre wyniki w dzieleniu unijnej kasy odnotowują nie tylko regiony — podobnie jest na poziomie programów krajowych. Plan dla Programu Operacyjnego Pomoc Techniczna został wykonany w 180 proc., Kapitału Ludzkiego w 126 proc., a Infrastruktury i Środowiska w 121 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwester Sacharczuk, Marta Bellon

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Zawrotne tempo regionów