Zbigniew Boniek nie zarobi na estrach

Anna Bytniewska
opublikowano: 17-07-2009, 00:00

Były piłkarz chciał wejść do grona największych producentów biopaliw. Inwestorzy nie dopisali.

Piłkarska legenda sprzedaje udziały biopaliwowej spółki

Były piłkarz chciał wejść do grona największych producentów biopaliw. Inwestorzy nie dopisali.

Zbigniew Boniek, legenda polskiej piłki nożnej, miał wielkie plany biznesowe. Chciał zostać biopaliwowym szejkiem. Załamanie koniunktury rozwiało marzenia.

W jednej ręce

To mogła być jedna z największych w Polsce instalacji produkcji estrów metylowych. Jej wydajność mogła sięgać 100 tys. ton rocznie. Estry to dodatek do oleju napędowego. Koncerny paliwowe z roku na rok będą potrzebowały ich coraz więcej, by wypełnić normy zużycia wyznaczone przez UE. Projekt Bońka, który miał zostać zlokalizowany w okolicy Kędzierzyna, został jednak wystawiony na sprzedaż.

— Zbigniew Boniek chce sprzedać cały, obecnie ponad 90-proc. udział w spółce BonOil, która miała produkować estry metylowe. Mamy już pozwolenie na budowę i wszys- tko jest gotowe do rozpoczęcia inwestycji. Nie udało nam się jednak zdobyć finansowania dla projektu — mówi Tomasz Mechliński, doradca piłkarza i prezes General Consulting.

Wrocławska firma miała 12,5-proc. udział BonOil. Przekazała pakiet piłkarzowi, by ułatwić mu sprzedaż projektu.

— Zbigniew Boniek rozpoczął wstępne rozmowy o sprzedaży BonOil z zagranicznym inwestorem. Jest za wcześnie, by szerzej o nich mówić — ucina Tomasz Mechliński.

Eksperci Krajowej Izby Biopaliw (KIB) narzekają, że branża jest traktowana nieufnie przez instytucje finansowe.

— Banki podchodzą do projektów biopaliwowych z przedziwną rezerwą, mimo że ryzyko finansowe jest bliskie zeru. Firmy mają problemy z uzyskaniem kredytu, nawet jeśli zagwarantowały sobie 50-60 proc. kapitału w ramach funduszy unijnych i dysponują 10 proc. wkładu własnego. Można mieć obawy o zbyt produktów w czasach dekoniunktury, ale biokomponenty to obecnie branża, która nie ma z tym problemów — mówi Henryk Zamojski, wiceprezes KIB.

Zapotrzebowanie na estry w porównaniu z 2008 r. wzrosło o 53 tys. ton, do 537 tys. ton.

Wystawieni do wiatru

BonOil potrzebuje 27 mln EUR (110 mln zł). Budowa wytwórni estrów miała ruszyć w I kwartale 2009 r. Spółka kilka miesięcy szukała inwestora branżowego, by z końcem 2008 r. zapewnić finansowanie. Najbliżej konsensusu była ze szwedzką firmą.

— Inwestor wycofał się jednak z rozmów. Stwierdził, że będzie miał problemy z transportem przez polskie porty estrów do Szwecji, a chciał tam lokować całą produkcję — mówi Tomasz Mechliński.

Według nieoficjalnych informacji, Zbigniew Boniek pracuje również nad projektami dotyczącymi produkcji energii wiatrowej. Docelowo mają one wytwarzać od 250 do 300 MW energii. Obecnie spółki celowe BonWind i BonWind 2 prowadzą pomiary dotyczące prędkości wiatru. Pozwoli to sprecyzować szczegóły związane ze skalą inwestycji i jej kosztami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu