Zdalne rekrutacje i bohaterowie drugiego planu

opublikowano: 28-05-2021, 14:45

95 proc. rozmów z kandydatami do pracy w branży IT odbywa się dziś zdalnie. Rekruterzy niejedno już słyszeli i widzieli. Nie narzekają na niespodzianki, wręcz przeciwnie: chwalą je, bo mogą się przekonać, jak potencjalny pracownik radzi sobie ze stresem.

Rozmowa z programistą w sprawie pracy. Choć odbywa się online, to wszyscy zachowują się, jakby siedzieli przy jednym stole w siedzibie pracodawcy. Nagle w pokoju kandydata z hukiem otwierają się drzwi i wpada z krzykiem zdenerwowana kobieta.

– Ile razy mam ci powtarzać, żebyś wyrzucił te śmieci?

– Dobrze mamo, już idę.

Chłopak przeprasza prowadzących spotkanie, wstaje i idzie spełnić domowy obowiązek. Po chwili wraca, jeszcze raz grzecznie przeprasza i pyta, czy może kontynuować. Rozmowa toczy się dalej.

Jeszcze w 2018 r. 80 proc. rozmów o pracę miało tradycyjną formę, obecnie 95 proc. odbywa się online – wynika z najnowszych danych firmy rekrutacyjnej Devire. Prym wiedzie branża IT i specjaliści ds. rekrutacji w tej branży opowiadają zabawne anegdoty.

Mama, dziecko, pies, kurier i sąsiad wchodzą na rozmowę

– Podczas rozmowy w okienku na monitorze pojawiła się mama kandydata i cichym głosem, żeby nie przeszkadzać, zapytała syna, jakie mięso chce na obiad. Kandydat zgrabnie mamę wyprosił, mówiąc że przeszkadza. Ja jednak rozbrojona tą sytuacją żartowałam, że powinien iść w schabowego. Podczas innego spotkania z kandydatką do pracy słyszałam, jak zamknięte drzwi próbuje sforsować jej córka. Nie mogła sobie poradzić z barierą, więc postanowiła wspierać mamę, krzycząc, że ją kocha, że jest najlepsza na świecie i robi pyszne naleśniki – opowiada Magdalena Czyczyło, menedżerka ds. rekrutacji w intive, wywodzącej się z Niemiec firmy tworzącej oprogramowanie, w której 100 proc. rozmów o pracę przeprowadza się online.

Maria Sbytova

Młodsze pokolenie często pojawia się podczas rozmów rekrutacyjnych.

– W czasie rozmowy na Teamsach nagle na kolanach kandydata usiadła jego 6-letnia córka. Chwilę później pojawiła się jej opiekunka i zajęła się małą. Bardzo podobna sytuacja jak podczas słynnego wywiadu dla BBC. W żaden sposób nie wpłynęło to na ocenę kandydata i gdy córeczka opuściła pokój, rozmawialiśmy dalej. Może kiedyś będzie wspominała, że jako 6-latka wzięła udział w pierwszej w życiu rekrutacji. Innym razem jednemu z programistów usiadła na ramieniu papuga, przez co wyglądał jak pirat. Czasami pojawi się także kurier czy sąsiad, który właśnie postanowił wystartować z remontem mieszkania. Sam jestem posiadaczem psa i wiem, że czasem po prostu nie mam wpływu na to, że zaczyna szczekać podczas spotkania, ponieważ zobaczył absorbującą go rzecz za oknem. Każdy z nas musiał się odnaleźć w tej nowej rzeczywistości i chyba już nie zwraca uwagi na odgłosy pojawiające się w tle – mówi Jakub Gawłowicz, który również zajmuje się w intive rekrutacją.

Twierdzi, że w ostatnim roku wiele razy podczas rozmów wideo czy telefonicznych mógł usłyszeć w tle małe dzieci, partnerów lub partnerki próbujących je uspokoić, by nie dokładać dodatkowego stresu podczas osobie starającej się o pracę.

Świetny test na radzenie sobie ze stresem

Okazuje się, że dla rekruterów nieoczekiwane sytuacje są okazją do przyjrzenia się, jak reaguje na nie potencjalny pracownik.

– Przecież nie można przewidzieć ani zaplanować np. nagłego wejścia małego dziecka do pokoju. Kandydat nie jest na to przygotowany, a my widzimy, jak sobie z tym poradził i możemy się domyślić, jak zachowa się podczas bardzo stresującego spotkania z klientem, reprezentując swoją firmę. Czy jest typem nerwusa, zacznie się śmiać, będzie się tłumaczył, czy zachowa zimną krew, a może tak umiejętnie się odnajdzie, że obróci wszystko na swoją korzyść? Umiejętność radzenia sobie ze stresem, elastyczność, dostosowywanie się do sytuacji to bardzo cenne kompetencje miękkie. Poza tym pamiętajmy, że kandydatem bywa także rekruter, więc empatia i zrozumienie są potrzebne po obu stronach. Staram się pokazać kandydatowi, że wpadki, często śmieszne, nie powodują negatywnego odbioru i nie powinien się tym stresować – mówi Jakub Gawłowicz.

Newsletter ICT
Nowości z firm IT z naciskiem na spółki giełdowe: przetargi, informacje z rynku, newsy kadrowe i inne.
ZAPISZ MNIE
×
Newsletter ICT
autor: Grzegorz Suteniec
Wysyłany raz w tygodniu
Grzegorz Suteniec
Nowości z firm IT z naciskiem na spółki giełdowe: przetargi, informacje z rynku, newsy kadrowe i inne.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

– Na dzisiejszym rynku pracy w branży IT liczą się nie tylko kompetencje twarde, lecz także miękkie. Opanowanie, dokładność, umiejętność zachowania się w stresujących sytuacjach – dobry programista powinien posiadać je wszystkie. Jeśli w sytuacji niekomfortowej i zabawnej wyłącznie dla jednej ze stron pracownik umie zachować zimną krew, jest szansa, że tak będzie zawsze – komentuje Magdalena Rogóż, ekspertka ds. rynku IT ze szkoły programowania Kodilla.com.

Dodaje, że w branży IT panuje dość swobodna atmosfera, ale wszystko ma granice.

– Należy odróżnić sytuacje nieoczekiwane, na które wpływu nie mamy, od zachowań, które pokazują nas z mocno niekorzystnej strony. Zawsze uczulamy kandydatów do pracy w IT, że umiejętności komunikacyjne, granie fair play i zdolność do sprawnej pracy w zespole to podstawy w tej branży. Wymagana jest też wysoka kultura osobista, szczególnie że programista bardzo często ma kontakt nie tylko z kolegami zespołu i swoim przełożonym, ale i klientami – mówi Magdalena Rogóż.

Wpadki podczas rozmów kwalifikacyjnych online

Niektórym zdarzają się poważne wpadki.

– W trakcie spotkania z menedżerami jednej z międzynarodowych firm kandydat szukał odpowiedzi na pytanie w przeglądarce, co było widoczne w odbiciu jego okularów. Nie miał też wyciszonego mikrofonu, przez co było słychać dźwięk pisania na klawiaturze –opowiada Paulina Kubera, ekspert ds. rekrutacji IT w Devire.

– Sytuacje, podczas których słychać, że ktoś szuka ściągi w internecie, nie należą do wyjątków. Zdarzyło mi się też, że kandydat w trakcie rozmowy zapalił elektronicznego papierosa, przy czym nie była to z jego strony oznaka lekceważenia, lecz objaw stresu. W sytuacjach mniej komfortowych nawyki czasami przejmują nad nami kontrolę. Na obcym gruncie, czyli w czasie spotkania w biurze pracodawcy, staramy się jeszcze nad nimi panować, bo nie jesteśmy u siebie, ale we własnym domu może to być trudniejsze – dodaje Magdalena Czyczyło.

Przedstawiciele starszego pokolenia mają mniejszą świadomość, jak korzystnie zaprezentować się na ekranie i np. przez całą rozmowę widać tylko czoło kandydata, który nie potrafi poprawnie ustawić kamerki.

Rekrutacje organizowane zdalnie mają zalety: kandydaci nie muszą reorganizować dnia pracy czy brać urlopu. Dlatego procesy rekrutacyjne znacznie przyspieszyły. Niestety są też wady rozmów online. Rekruterom dużo trudniej jest ocenić zachowanie kandydata i mowę ciała. Wadą są też problemy techniczne, które często lubią płatać figle w najmniej oczekiwanych momentach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane