Zdrowo, smacznie, swojsko

Puls Biznesu, partner dodatku: PTAK WARSAW EXPO
opublikowano: 17-05-2018, 22:00

Od kilku lat obserwujemy prawdziwą rewolucję na rynku spożywczym. Kierunek rozwoju wyznacza potrzeba bycia „eko” i rosnące zainteresowanie ofertą tradycyjną, a także produktami i daniami „wygodnymi”

W te najnowsze trendy, zdaniem ekspertów, polscy producenci świetnie się wpisują.

NOWOŚCI W ŻYWNOŚCI: Innowacyjność przedsiębiorstw produkujących żywność jest coraz bardziej widoczna na sklepowych półkach w kraju i za granicą — zapewnia Andrzej Gantner, dyrektor Polskiej Federacji Producentów Żywności.
Zobacz więcej

NOWOŚCI W ŻYWNOŚCI: Innowacyjność przedsiębiorstw produkujących żywność jest coraz bardziej widoczna na sklepowych półkach w kraju i za granicą — zapewnia Andrzej Gantner, dyrektor Polskiej Federacji Producentów Żywności. Fot. Marek Wiśniewski

— W czasach kiedy dotarcie do celowanej grupy konsumentów nie jest już barierą wejścia na rynek, innowacyjność małych i średnich przedsiębiorstw jest coraz bardziej widoczna na sklepowych półkach w kraju i za granicą — zapewnia Andrzej Gantner, dyrektor Polskiej Federacji Producentów Żywności.

W odpowiedzi na każdą dietę

Współczesny rynek stawia coraz wyższe wymagania. Wystarczy spojrzeć na przyspieszający pęd ku produktom prozdrowotnym, odpowiadającym zarówno zaleceniom zbilansowanej diety poprzez zwiększenie udziału w jej składzie owoców, warzyw, ziół, ziaren czy też orzechów, jak i wymaganiom specyficznych diet np. wegetariańskiej czy bezglutenowej.

— Mamy już na półkach bezglutenowe kiełbasy, bezmięsne burgery lub wędliny całkowicie pozbawione mięsa. Praktycznie nie ma kategorii żywności bez tego typu innowacji. W nurt ten wpisują się również produkty ekologiczne, których sprzedaż nieustannie rośnie w tempie ponad 100 proc. rok do roku — tłumaczy Andrzej Gantner.

Zdaniem Krystyny Gutkowskiej, dziekan Wydziału Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji SGGW oraz eksperta z Instytutu Żywności i Żywienia, rosnący udział naturalnej żywności w zakupach Polaków to również efekt pojawienia się tych produktów w nowoczesnych kanałach dystrybucji, czyli np. supermarketach, gdzie ekologiczna żywność bywa niewiele droższa od tradycyjnej.

— Zainteresowanie naturalną żywnością wiąże się zresztą z raczkującym w Polsce ruchem konsumenckim, który na Zachodzie ma wielu zwolenników. Jest nim prostota konsumpcji, nie tylko żywności, ale również w innych sferach życia — tłumaczy Gutkowska.

Konsumenci coraz częściej sprawdzają informacje na opakowaniach, weryfikując przede wszystkim termin ważności. Ten, z jednej, strony powinien być jak najdłuższy, z drugiej — szukamy produktów bez konserwantów.

— To stwarza duże pole do popisu dla producentów żywności. Muszą znaleźć odpowiednierozwiązania, choćby w postaci inteligentnych opakowań, z modyfikowaną atmosferą, wydłużających przydatność naturalnych produktów — mówi Krystyna Gutkowska.

Rozwój rynku determinuje również popyt na żywność tradycyjną i regionalną, szczególnie widoczny w branży wędliniarskiej, mleczarskiej, piekarniczej, piwnej, HoReCa czy wśród producentów lodów. Jak zauważa Andrzej Gantner, ten powrót do przeszłości nie wiąże się wyłącznie z odtwarzaniem znanych smaków i zapachów. Dotyczy również modyfikacji globalnych produktów pod kątem użycia regionalnych i tradycyjnych składników.

— Nikogo już nie dziwią polskie kiełbasy i szynki produkowane na wzór włoskich wędlin, czy też polskie piwa nawiązujące do tradycyjnych wyrobów belgijskich. Polskie produkty tradycyjne i regionalne to ciągle margines w całej produkcji żywności, jednak sektor ten kryje w sobie olbrzymi potencjał eksportowy — przekonuje Gantner.

Duże znaczenie na polskim rynku odgrywa dziś również tzw. żywność wygodna, która pozwala zarówno na szybkie przygotowanie domowych posiłków, jak i dostęp do gotowych dań.

— W tym segmencie tradycyjne konserwy, słoiki i mrożonki są wypierane przez produkty łączące w sobie sprzeczne z pozoru oczekiwania konsumenta, czyli świeżość i wygodę zarówno pod względem dostępności, jak i sposobu przygotowania — zauważa Andrzej Gantner.

Jedzenie to przyjemność

W obecnych czasach wcale nie jest łatwo dogodzić klientom, bo i ich potrzeby stają się coraz bardziej zróżnicowane. Pomijając kwestię diet, podczas gdy jedni szukają wygodnego jedzenia, inni stawiają wyłącznie na eko. Nie brak też i np. zwolenników mocnych doznań sensorycznych w postaci łączenia skrajnych smaków. W tej sytuacji rośnie znaczenie badań sensorycznych w produkcji żywności. Proste metody, oparte na badaniach deklaratywnych, przestają wystarczać.

— Dziś wykorzystuje się urządzenia typu elektroniczny nos czy programy typu facereader albo eye tracing, pozwalające zarejestrować mimikę twarzy czy też sprawdzić, na czym rzeczywiście konsument skupia swoją uwagę — podkreśla Krystyna Gutkowska.

Zdaniem ekspertów, w najbliższych latach wzrośnie znaczenie żywności funkcjonalnej, wspierającej zdrowy styl życia młodych ludzi, ale również odpowiadającej na potrzeby szybko starzejącego się społeczeństwa.

— Innym trendem, który ma szansę się rozwinąć, jest żywność spełniająca wymagania zrównoważonej produkcji. Sposób pozyskiwania surowca, wpływ produkcji na środowisko, na dobrostan zwierząt i na oszczędność zasobów takich jak, chociażby, woda, możliwość recyklingu i ograniczenia marnowania żywności, będą nabierać coraz większego znaczenia dla konsumentów. Powstaną nowe sposoby znakowania żywności, dające przewagę firmom odpowiedzialnym społecznie i środowiskowo — prognozuje Gantner.

Pod ochroną prawa

Oprócz zmieniających się potrzeb konsumentów czy po prostu mody, rynek żywności jest w znaczniej mierze kształtowany przepisami, które regulują m.in. bezpieczeństwo żywności, chronią środowisko naturalne czy uczciwą konkurencję. Podstawowy obszar uregulowań wiąże się oczywiście z bezpieczeństwem żywności. Istotny wpływ na

przedsiębiorców mają także przepisy o informowaniu konsumentów, w szczególności na etykietach opakowań. Oddzielny obszar stanowią same opakowania żywności. Przepisy dotyczące materiałów do kontaktu z żywnością identyfikują coraz więcej składników i zanieczyszczeń opakowań, których przenikanie do produktu należy ograniczać. Jednocześnie moda na opakowania przyjazne dla środowiska skłania wiele firm do stosowania opakowań z recyklingu. — Nasuwa się wtedy pytanie o poprzednie życie takiego surowca opakowaniowego, który nie powinien zawierać składników niepożądanych w naszym nowym opakowaniu, np. olejów mineralnych pochodzących z farb drukarskich. Liczy się zatem jakość odzyskanego tworzywa lub papieru oraz proces, w jakim wyprodukowano nasze opakowanie pochodzące z recyklingu. Obecne przepisy regulują te kwestie bardzo precyzyjnie — zapewnia Jacek Czarnecki. Dodaje, że proces przeglądu istniejących przepisów, jak i tworzenia nowych nie ulegnie w najbliższych latach zahamowaniu. Unia Europejska pracuje nad regulacjami dotyczącymi oznaczania miejsca pochodzenia składników oraz restrykcjami odnośnie do zastosowań nanotechnologii, fałszowania żywności. Mają być również kontynuowane prace w dzidzinie zanieczyszczeń, materiałów opakowaniowych i dodatków do żywności.

OKIEM PRAKTYKA

Więcej niż karmienie

DOROTA LISZKA, menedżer ds. Komunikacji Korporacyjnej w Grupie Maspex

Skończyły się czasy, kiedy żywność miała tylko zaspokoić głód i pragnienie, dzisiaj musi jeszcze spełniać marzenia. Smak, wygoda i zdrowie mają wpływ na decyzje zakupowe, wyznaczają trendy na rynku spożywczym i muszą być obecne w każdym produkcie. Kwestią otwartą pozostaje jedynie to, w jakich proporcjach dany artykuł spożywczy okaże się zdrowy, smaczny i wygodny. Przykładowo, jeżeli szukam produktów ukierunkowanych na zdrowie — wybiorę np. Tymbark Vitamini, bo zawiera składniki pozytywnie wpływające na kondycję cery, czy soki 100 proc. Tymbark, Tarczyn lub Kubuś, ponieważ szklanka soku jest jedną z pięciu zalecanych porcji owoców i warzyw. Kiedy się spieszę i pragnę zaspokoić pragnienie, 2-litrowe opakowanie napoju Tymbark z pewnością nie jest tym, które jest dopasowane do aktualnej sytuacji. Poszukam wygodniejszego i mniejszego opakowania — czyli butelki plastikowej o pojemności 0,5 l. Trzeba też pamiętać, że żywność to przyjemność i producenci nie mogą pójść na żaden kompromis w kontekście smaku.

 

OKIEM PRAKTYKA

Konsument chętnie czyta

JACEK CZARNECKI, regulatory affairs manager w Nestlé Polska

Obecnie obowiązkowo należy informować o wartościach odżywczych produktu, co wymaga ich wyliczenia z odpowiednią dokładnością. W tym celu stworzyliśmy standardy komunikacyjne wykraczające poza wymagania stawiane nam przez prawo europejskie i polskie. Na naszych opakowaniach umieszczamy kompas żywieniowy Nestlé, który ma pomagać konsumentom w podejmowaniu świadomej decyzji przy zakupie naszych produktów. Wiele deklaracji i obietnic, tzw. oświadczeń, zostało szczegółowo uregulowanych: zarówno tych dotyczących zawartości korzystnych składników, np. witamin, składników mineralnych, jak i niskiego poziomu składników, które kontrolujemy w naszej diecie: tłuszczu, cukru czy soli. Odpowiadając na globalne wyzwania, Nestlé cały czas udoskonala produkty i stawia sobie wyraźne cele. Zobowiązaliśmy się zmniejszyć w naszych produktach zawartość czterech składników odżywczych, których konsumpcja w nadmiarze może prowadzić do rozwoju chorób dietozależnych — soli, cukru, kwasów tłuszczowych nasyconych oraz kwasów tłuszczowych trans. Do tej pory udało się już zredukować w produktach Nestlé zawartość soli o 11 proc., zawartość cukru — o 9 proc. oraz o 3 proc. SFA.

 

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Puls Biznesu, partner dodatku: PTAK WARSAW EXPO

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Zdrowo, smacznie, swojsko