Zebraliśmy ponad tysiąc podpisów

Jarosław Królak
opublikowano: 06-10-2009, 00:00

Akcja "PB" nabiera tempa. Pod petycją do posłów podpisuje się coraz więcej osób. Dołączają też kolejne organizacje.

Mamy sojuszników w walce z bezprawiem urzędników

Akcja "PB" nabiera tempa. Pod petycją do posłów podpisuje się coraz więcej osób. Dołączają też kolejne organizacje.

Dziś mija okrągła rocznica od wpłynięcia do Sejmu projektu Platformy Obywatelskiej (PO) o finansowej odpowiedzialności urzędników za bezprawne decyzje. Jednak nie ma żadnych efektów rocznej pracy. Projekt utknął bowiem w sejmowej podkomisji i słuch o nim zaginął. "PB" upomniał się więc o realizację sztandarowej obietnicy partii Donalda Tuska. Od tygodnia prowadzimy akcję zbierania podpisów pod petycją do parlamentu o odkurzenie projektu i możliwie najszybsze jego uchwalenie. Uzyskaliśmy już 1061 podpisów osób, którym leży na sercu ukrócenie samowolki urzędników, którzy bezprawnymi decyzjami niszczą firmy. Otrzymaliśmy także poparcie od wielu organizacji pracodawców i przedsiębiorców. Mało tego, sprawą zainteresowaliśmy również samego premiera Donalda Tuska, który oficjalnie zapewnił, że doprowadzi do radykalnego przyspieszenia prac nad tą ustawą. Szef rządu zażądał od władz klubu PO informacji, co dzieje się z projektem i dlaczego prace nad nim stanęły w miejscu. Interwencję premiera potwierdził jeszcze przed wybuchem tzw. afery hazardowej Zbigniew Chlebowski, były szef klubu PO (obecnie zawieszony w tej funkcji).

— Premier zwrócił się do klubu o szczegółowe informacje na ten temat. Postaramy się, zgodnie z jego intencją, przyspieszyć ten projekt — mówił Zbigniew Chlebowski.

Naszą akcję popiera poseł Janusz Palikot.

— Z całego serca jestem za wprowadzeniem finansowej odpowiedzialności urzędników — mówi poseł.

Całkiem możliwe, że wkrótce powróci na stanowisko szefa komisji Przyjazne Państwo, a wtedy…

— Nie wykluczyłbym nawet przejęcia tego projektu przez naszą komisję, co mogłoby ułatwić przyspieszenie nad nim prac — mówi Janusz Palikot.

Akcję popiera także prof. Marek Zubik, zastępca rzecznika praw obywatelskich.

— Jestem za finansową odpowiedzialnością tych urzędników, którzy dopuszczają się samowoli i wyda- ją decyzje sprzeczne z prawem. Jednak zasady ich odpowiedzialności należy tak uregulować, aby nie doszło do skutków ubocznych w postaci paraliżu administracji publicznej — zastrzega prof. Zubik.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu