Żeby musiał zapłacić

AT
22-10-2010, 00:00

Przed nieuczciwymi dostawcami można się zabezpieczyć. Jedną z metod jest kara umowna.

Przed nieuczciwymi dostawcami można się zabezpieczyć. Jedną z metod jest kara umowna.

Przedsiębiorcy są coraz bardziej świadomi, że warto się zabezpieczyć przed nieuczciwymi kontrahentami. Część przekonała się o tym na własnej skórze. Jednym z narzędzi jest zastrzeżenie kary umownej w podpisywanych kontraktach handlowych. Ale trzeba pamiętać, że dotyczy ona wyłącznie zobowiązań niepieniężnych.

— Taki zapis w umowie umożliwia przedsiębiorcy otrzymanie zapłaty w pełnej wysokości ustalonej kary bez konieczności udowadniania później, jak wielką szkodę poniósł. Natomiast musiałby ją uzasadniać w razie dochodzenia odszkodowania na zasadach ogólnych — wyjaśnia Tomasz M. Szczurowski, partner w kancelarii prawnej Waluga i Wspólnicy.

Oznacza to, że zapis o karze umownej nie obejmuje niezapłacenia na czas wynagrodzenia czy innego świadczenia pieniężnego. W takich przypadkach można się zabezpieczyć poprzez ustalenie umownych odsetek.

Kara dla spóźnialskich

Jeśli przedsiębiorca chce zastrzec karę umowną na wypadek przekroczenia ustalonego wcześniej terminu, na przykład nieoddania na czas zamówionego dzieła, powinien zwrócić uwagę na rodzaj opóźnienia.

— Inne skutki ma zastrzeżenie kary na wypadek opóźnienia, a inne na wypadek zwłoki dłużnika. Opóźnieniem jest bowiem każde przekroczenie terminu przez dłużnika — bez względu na przyczyny, a więc także w razie braku winy dłużnika. Natomiast ze zwłoką mamy do czynienia wyłącznie wtedy, gdy przekroczenie terminu nastąpiło z winy dłużnika — tłumaczy Tomasz M. Szczurowski.

Regulacja ta ma również pewne mankamenty. W razie poniesienia szkody wyższej niż ustalona w umowie, przedsiębiorcy należeć się będzie wyłącznie kwota kary umownej. Tomasz Szczurowski wskazuje jednak, że można temu zaradzić, zapisując w umowie, iż strony zgadzają się, by wierzyciel mógł dochodzić odszkodowania uzupełniającego na zasadach ogólnych, gdyby ustalona kwota nie pokrywała poniesionej przez niego szkody.

Zmniejszenie kary

Przedsiębiorca musi również pamiętać, że jeśli zastrzegł w kontrakcie karę dużo wyższą od wartości świadczonych usług, to może jej nie otrzymać, nawet jeśli dłużnik nie wykona zobowiązania.

— Dłużnik może bowiem wnioskować do sądu o zmniejszenie należnej kary umownej, jeśli jest rażąco wygórowana lub gdy wykonał zobowiązanie w znacznej części. Problem ten można, co prawda, próbować łagodzić, wprowadzając do umowy postanowienia wskazujące wyraźnie, że kontrahent, zwłaszcza jeśli jest przedsiębiorcą, akceptuje wysokość umówionej kary i nie uznaje jej za wygórowaną — radzi Tomasz M. Szczurowski.

Kara umowna może być sposobem na nieuczciwych kontrahentów. Ale trzeba wcześniej dobrze poznać jej zasady. W przeciwnym razie można zginąć od własnej broni.

Trinity Capital Business Network

To ogólnopolski cykl konferencji dla inwestorów i przedsiębiorców. Na seminariach można zapoznać się ze sposobami pozyskiwania finansowania i inwestowania w firmy z sektora MŚP. Najbliższa konferencja odbędzie się 4 listopada w Częstochowie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AT

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Żeby musiał zapłacić