Żemek i Przywieczerski prawomocnie skazani ws. FOZZ

PAP
01-06-2009, 15:20

Wyroki więzienia dla b. dyrektora FOZZ Grzegorza Żemka oraz dla Dariusza Przywieczerskiego za niegospodarność i  zagarnięcie milionów z FOZZ są prawomocne - Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał w mocy to rozstrzygnięcie.

Oznacza to, że nie zmienia się zasądzony w 2005 r. wyrok łączny dla Żemka - 9 lat więzienia i obowiązek naprawienia szkody oraz 3 i pół roku dla Przywieczerskiego - prezesa Universalu i b. radcy handlowego PRL w stolicy Kenii, Nairobi. Już wcześniej zapadły prawomocne wyroki skazujące wicedyrektor FOZZ Janinę Chim oraz biznesmenów współpracujących z FOZZ - Zbigniewa Olawę, Irenę Ebbinghaus i Krzysztofa M. Komornickiego.

Taki jest sądowy finał tej największej afery finansowej III RP, która - według wstępnych ustaleń NIK - kosztowała Skarb Państwa 350 mln zł strat; sądy uznały, że straty wynoszą co najmniej 134 mln zł.

Adwokaci Żemka i Przywieczerskiego zapowiadają złożenie kasacji do Sądu Najwyższego. Nie można w niej już kwestionować wymiaru kary, a jedynie rażące naruszenie prawa. SN już raz oceniał całokształt procesu ws. afery FOZZ i jedyne co zakwestionował to dwa wątki, które w poniedziałek rozstrzygnął SA. Wiadomo, że kasacja będzie, bo - jak powiedział PAP obrońca Przywieczerskiego mec. Piotr Korzeniowski - to konieczne, by móc złożyć skargę do Trybunału Praw Człowieka w Strasburga, co chce on uczynić.

W poniedziałek SA zajmował się wycinkiem afery FOZZ dotyczącym oskarżenia Żemka o niegospodarność i zagarnięcia przez Przywieczerskiego ponad miliona dolarów. Obrona zarzucała wyrokowi, wydanemu przez sędziego Andrzeja Kryże, że kilka zarzutów niegospodarności postawionych Żemkowi jest już przedawnionych, więc należy je wyeliminować z wyroku skazującego.

Sąd uznał ten zarzut za chybiony, utrzymując w mocy wyrok w tej części. Sędzia Zbigniew Kapiński wyjaśniał w ustnym uzasadnieniu wyroku, że wynika to z konstrukcji zarzutu, sporządzonej według teorii "przestępstwa wieloczynowego" - czyli trwającego w określonym czasie cyklu wielu przestępczych czynów.

"Skoro przyjęto konstrukcję przestępstwa wieloczynowego, a ostatni z tych czynów był popełniony we wrześniu 1990 r. (więc nie można mówić o przedawnieniu - PAP), to znaczy, że nie można eliminować poszczególnych zarzutów" - powiedział sędzia.

Obrona Przywieczerskiego kwestionowała prawidłowość ustaleń sądu co do czeku z sierpnia 1990 r. na ponad milion dolarów, który sąd uznał za dowód zagarnięcia przez szefa Universalu tej kwoty od FOZZ. Za nieprawdziwą linię obrony sąd ten uznał twierdzenia, że czek był należnością dla Przywieczerskiego od firm, dla których m.in. świadczył on usługi konsultingowe ws. handlu owcami i wielbłądami.

Sąd Apelacyjny potwierdził w poniedziałek te ustalenia. Zmodyfikował jedynie kwotę grzywny, obniżając ją do 5 milionów starych złotych (czyli 500 złotych po denominacji). Była to bowiem - zgodnie z obowiązującymi w 1990 r. przepisami - najwyższa możliwa kwota grzywny. Na początku lat 90., gdy w Polsce panowała hiperinflacja, pieniądze szybko traciły na wartości, a prawo karne operowało precyzyjnie określonymi kwotami grzywien do poszczególnych przestępstw. Dopiero Kodeks karny z 1997 r. wprowadził konstrukcję, w myśl której sąd wymierza grzywnę w stawkach dziennych i ustala wysokość tej stawki.

Rozpatrzenie tej sprawy wstrzymało decyzję Sądu Apelacyjnego w Warszawie co do możliwości warunkowego przedterminowego zwolnienia Żemka z reszty kary (w związku z tym, że odsiedział już ponad 7 lat, spełnia formalnie tę przesłankę).

2 kwietnia Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił taki wniosek komisji penitencjarnej przy stołecznym areszcie. SO oddał Żemka pod dozór kuratora, którego musi informować o swych poczynaniach; nie może też sam zmieniać miejsca pobytu. Sprzeciw od tej decyzji złożyła prokuratura, co wstrzymało jej wykonanie. Sąd odroczył posiedzenie do 9 czerwca.

Do Polski wciąż nie wraca natomiast oskarżony Dariusz Tytus Przywieczerski, którego sędzia Kryże w ustnym uzasadnieniu wyroku I instancji nazwał "mózgiem afery FOZZ". Przed ogłoszeniem tego wyroku Przywieczerski opuścił kraj i był poszukiwany listem gończym. Odnaleziono go w USA i wystąpiono o ekstradycję do Polski. Media podały, że Przywieczerski nie zostanie wydany Polsce, ponieważ zgodził się na współpracę z CIA, w zamian za wolność dzieli się informacjami na temat agentury KGB w Polsce i krajach Europy Wschodniej.

Sprawę Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego określano mianem największej afery III RP. Prokuratura wszczęła śledztwo w 1991 r. Akt oskarżenia przekazano do Sądu Wojewódzkiego w 1993 r. We wrześniu tego samego roku sąd odesłał sprawę prokuraturze do uzupełnienia. Ponowny akt oskarżenia trafił do sądu w 1998 r. Proces formalnie zaczął się w grudniu 2000 r. Rok później przerwano go, gdy prowadząca go sędzia Barbara Piwnik została ministrem sprawiedliwości w rządzie Leszka Millera.

Ponowny proces - pod przewodnictwem sędziego Andrzeja Kryże, późniejszego wiceministra sprawiedliwości w rządzie PiS - ruszył we wrześniu 2002 r. Kryże w rekordowym terminie przesłuchał 100 świadków i w marcu 2005 r. ogłosił wyrok - przed terminem przedawnienia, na co dawano mu małe szanse. Sąd uznał, że pieniądze przeznaczone dla Funduszu - którego zadaniem był poufny wykup długów zaciągniętych przez PRL na Zachodzie w latach 70. i 80. - zostały albo przywłaszczone, albo rozdysponowane w sposób niezgodny z prawem.

Podczas procesu w SO Żemek wyjawił, że był agentem wojskowych służb specjalnych PRL. Żemek składał też zeznania przed komisją weryfikacyjną WSI, gdzie mówił m.in. o rzekomych związkach szefów spółki ITI ze służbami specjalnymi wojska PRL (szefowie ITI pozwali za to do sądu m.in. Antoniego Macierewicza, autora raportu z weryfikacji WSI i przegrali. Z kolei szef MON przeprosił ich za stwierdzenia raportu na ich temat.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Żemek i Przywieczerski prawomocnie skazani ws. FOZZ