Zgoda na e-faktury

Jarosław Królak
18-01-2005, 00:00

Do końca marca 2005 r. mają być gotowe przepisy pozwalające firmom na wystawianie i wysyłanie faktur elektronicznych.

E-rewolucja tuż-tuż.

Nareszcie drgnęło w Ministerstwie Finansów (MF) w sprawie wprowadzenia w naszym kraju e-fakturowania. Jarosław Neneman, wiceminister finansów, poinformował, że trwają prace analityczne nad projektem rozporządzenia o elektronicznych fakturach VAT. Dokument ma być gotowy jeszcze w tym kwartale. Jeżeli resort finansów dotrzyma słowa, to wkrótce polskie firmy — tak jak to jest w innych krajach UE — będą mogły znacznie obniżyć koszty związane z fakturami oraz przyspieszyć i uprościć procedury dokumentowania transakcji. Toż to byłaby prawdziwa e-rewolucja.

Marchewka i kij

Nowa ustawa o podatku VAT, obowiązująca od 1 maja 2004 r., przewiduje możliwość wprowadzenia e-fakturowania. Wszystko zależy jednak od dobrej woli resortu finansów i opracowania przez niego precyzyjnego rozporządzenia. W grudniu 2004 r. interpelację w tej sprawie skierował do ministerstwa Bogdan Lewandowski, poseł SdPl, który przypomniał MF, że od pewnego czasu obowiązuje ustawa o podpisie elektronicznym, więc są techniczne warunki dla wprowadzenia e-faktur. Brakuje tylko rozporządzenia. Poseł zapytał, czy MF widzi możliwość wprowadzenia e-faktur do polskiego systemu gospodarczego i czy rozważa wydanie owego rozporządzenia. Wiceminister Jarosław Neneman zapewnił parlamentarzystę, że wstępny projekt rozporządzenia regulujący elektroniczne fakturowanie zostanie przygotowany jeszcze w pierwszym kwartale 2005 r.

W rozporządzeniu MF określi sposób i warunki wystawiania i przesyłania e-faktur, tryb ich udostępniania urzędom skarbowym i urzędom kontroli skarbowej oraz techniczne aspekty przesyłania danych i ich kodowania. Wiceminister Neneman podkreśla, że przepisy muszą też umożliwiać fiskusowi kontrolowanie prawidłowości rozliczania przez firmy podatku VAT. MF tak skonstruuje regulacje prawne, aby zminimalizować ryzyko budżetu państwa.

Same zalety

Poseł Bogdan Lewandowski jest przekonany, że faktury elektroniczne przyczynią się usprawnienia obrotu gospodarczego.

— Faktura elektroniczna wyeliminuje znaczną część kosztów, zarówno po stronie odbiorcy, jak i wystawcy faktury. Wystawcy nie będą obciążani kosztami wytwarzania i przesyłania faktur, zaś odbiorcy nie poniosą kosztów ich przetwarzania. E-faktury skrócą czas ich dostarczania. Wprowadzą większą pewność w relacjach handlowych i będą sprzyjać rozwojowi gospodarczemu — uważa poseł Lewandowski.

Pozytywną opinię ma również Andrzej Dębiec, szef działu podatkowego kancelarii prawnej Lovells.

— Jednak e-fakturowanie musi być uznane za uprawnienie, a nie obowiązek podatników. Kto nie mógłby lub nie chciałby, powinien mieć nadal możliwość wystawiania faktur na papierze — zastrzega Andrzej Dębiec.

Okiem prawnika

Uwaga na terminy

E-faktury ułatwiłyby życie przedsiębiorcom.

Ma to szczególne znaczenie w przypadku większych firm, wystawiających duże ilości faktur. E-faktury to również łatwiejsza ewidencja i archiwizacja. Są jednak i minusy — w kwestii dowodu doręczania faktur. Będzie to trudniejsze niż teraz, gdy docierają one do adresata najczęściej za pomocą listów poleconych. Moment doręczenia faktury ma niebagatelne znaczenie w stosunkach gospodarczych, jak również ze względów podatkowych. MF powinno to uwzględnić w projekcie.

Jarosław Chałas, szef kancelarii prawnej Chałas i Wspólnicy

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Zgoda na e-faktury