Zima będzie czarnozłota

  • Alina Treptow
31-05-2012, 00:00

Koszt wiosennej edycji łódzkiego tygodnia mody przekroczył 3 mln zł netto. Część zapłaciła firma odzieżowa Orsay, a 1 mln zł dołożyło miasto, które podobną kwotą wesprze kolejne trzy edycje imprezy.

Łódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna dwa razy w roku żegna się na kilka dni z przedsiębiorcami. Zamiast spodni w kant, garsonek, wyprasowanych koszul i krawatów w pofabrycznych budynkach królują kolorowe i fantazyjne stroje, fikuśne kapelusze i designerska biżuteria.

W kwietniu ponad 6 tys. gości — dziennikarzy, blogerów, kupców i pasjonatów mody — przyjechało, by zobaczyć, co polscy projektanci proponują na najbliższy sezon jesienno-zimowy. Przez sześć dni Fashion Philosophy Fashion Week Poland (FPFWP) obejrzeli niemal 70 kolekcji.

Musisz to mieć

Co będzie modne w nadchodzącym sezonie? Na wybiegach królowały czerń, odcienie szarości i kolory ziemi. Podczas jesiennych i zimowych wieczorów panie nie będą miały problemu z przyciągnięciem męskich spojrzeń, o co zadbają złote i srebrne cekiny na kusych sukienkach i spódnicach, które pojawiły się zarówno na pokazie Michała Szulca, jak i MMC Studio. Szczególnie duet MMC zachwycił kolekcją.

Trzyczęściowy pokaz zdominowała czerń, rozświetlona metalicznymi wstawkami i świetlistymi cekinami. Trudno pominąć też rękawy — zaburzające damską sylwetkę były znakiem rozpoznawczym kolekcji MMC. Projektanci nie zapomnieli o panach. Ptaszek for Men — propozycja Moniki Ptaszek — to nowe miejskie wydanie wojskowych mundurów.

Na wojnę, czyli w sobotę do klubu, wielkomiejski żołnierz powinien założyć szarą lub grafitową koszulę i czarny, dobrze skrojony, elegancki płaszcz, dzięki któremu przewyższy urokiem Hansa Klossa.

No i wroga będzie łatwiej przechytrzyć i zwierzynę ustrzelić. O dobry humor podczas łódzkiej imprezy zadbał portugalski projektant Nuno Gama. Na jego pokazie spojrzenia pań — i nie tylko — przyciągały czekoladowe doczepiane wąsy. Odwracały uwagę od kolekcji, która stawiała nie tylko na ciepłą i żywą kolorystykę, ale też pokazała ciekawy pomysł na koszule.

Kolorystyka kołnierza sprawiała wrażenie, jakby panowie założyli muszki. A te wróciły do łask. Oprócz Portugalczyka gościem łódzkiego tygodnia mody była także niemiecka projektantka Annette Gortz, która pokazała jedną z lepszych kolekcji. Zaprezentowała typowo zimową, mroczną i lekko rockową wizję, pełną długich płaszczy i futrzanych wykończeń. Dwoje gości spoza Polski to odpowiedź na zarzuty braku zagranicznych gwiazd na FPFWP.

Wielcy nieobecni

W tym roku największymi nieobecnymi byli za to polscy projektanci. Zabrakło najbardziej znanych: Paprockiego & Brzozowskiego, Macieja Zienia, Joanny Klimas czy duetu Bohoboco. Powód? Część stawia na własne pokazy, podczas których nie pozostaną niezauważeni. Inni tłumaczą absencję brakiem na łódzkiej imprezie kupców, czyli ludzi zajmujących się zaopatrzeniem butików multibrandowych.

Jacek Kłak, szef FPFWP, ripostuje:

— Młodzi projektanci tłumaczą swoją nieudolność brakiem kupców. Sęk w tym, że kupcy przyjeżdżają, ale nie mają zbytnio z kim rozmawiać. Polscy artyści są nieprzygotowani do rozmów handlowych i nadal nie są partnerami dla kupców, których w tym roku na widowni siedziało kilku: z Niemiec, Anglii, Francji i Austrii.

Zdaniem Jacka Kłaka, źródłem problemów młodych jest system edukacji. Żadna polska uczelnia kształcąca projektantów mody nie ma w programie przedmiotów biznesowych, które na zachodnich uczelniach są standardem.

Rozmowy handlowe miały się toczyć także podczas minionej, już szóstej edycji imprezy. Już, bo łódzkiemu tygodniowi mody od początku wróżono rychły koniec.

Jak widać, czarne scenariusze się nie sprawdziły i organizatorzy poradzili sobie, również finansowo. Koszt kwietniowej edycji przekroczył 3 mln zł netto, z czego część zapłaciła firma odzieżowa Orsay, a 1 mln zł dołożyła Łódź, która podobna kwotą wesprze kolejne trzy edycje pokazu. &

INKUBATOR DLA PROJEKTANTÓW

Znają się na materiałach, potrafią szyć, projektować, ale brakuje im wiedzy biznesowej. Z pomocą przyszłym polskim Karlom Lagerfeldom — bo o nich mowa — przyjdzie organizator Fashion Philosophy Fashion Week Poland, spółka Moda Forte Production.

Firma pracuje nad projektem łódzkiego inkubatora przedsiębiorczości dla polskich projektantów mody, którzy w końcu będą mogli zaśpiewać „Mój jest ten kawałek podłogi” i coś sprzedać.

Bo oprócz lokali, będą też mogli liczyć na zaplecze biznesowe: centrum logistyczne, wzorcownię i porady prawno-księgowe. Trwają rozmowy z Urzędem Miasta Łodzi w sprawie udostępnienia odpowiednich miejsc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ALINA TREPTOW

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Po godzinach / Zima będzie czarnozłota