Zintegrowane karty rozszerzeń podbijają rynek

Kamil Kosiński
opublikowano: 14-05-2001, 00:00

Zintegrowane karty rozszerzeń podbijają rynek

W ofercie większości dużych dostawców sprzętu komputerowego trudno już znaleźć maszyny, w których wszystkie karty rozszerzeń są oddzielnymi, dającymi się wymontować elementami. Zastępują je tańsze i mniej wydajne karty zintegrowane z płytami głównymi. Pozwalają one obniżyć nie tylko cenę samego komputera, ale i koszty serwisu.

Jeszcze kilka lat temu komputer biurkowy składał się z procesora, płyty głównej, pamięci operacyjnej, twardego dysku, napędów dysków wymiennych oraz karty graficznej, dźwiękowej, sieciowej lub modemu. Te cztery ostatnie elementy coraz częściej nie występują jednak jako samoistne podzespoły. Ich funkcje wbudowuje się w płytę główną, tworząc tzw. karty zintegrowane. Pomimo iż mają one słabsze parametry od swych samodzielnych odpowiedników, coraz chętniej wykorzystywane są przez producentów komputerów. Tendencja ta szczególnie widoczna jest w przypadku przetwarzania dźwięku. Wielu producentów komputerów nawet nie oferuje standardowych konfiguracji swoich maszyn, w których karta dźwiękowa byłaby oddzielnym elementem.

— Tendencja do łączenia kart rozszerzeń z płytą główną szczególnie widoczna jest w przypadku kart dźwiękowych. Pomimo iż takie łączone układy mają z reguły słabsze parametry od tradycyjnych, uznaje się, że są one jednak wystarczające do większości zastosowań. Od kart graficznych oczekuje się z reguły większej wydajności niż mogą zapewnić układy zintegrowane. Dlatego są one w takich rozwiązaniach mniej popularne — wyjaśnia Paweł Kotowski, menedżer ds. komputerów osobistych w Optimusie.

Korzystają wszyscy

Z wszelkiego rodzaju kart zintegrowanych szczególnie chętnie korzystają duzi producenci sprzętu PC. W ofercie największych zagranicznych producentów pecetów i takich lokalnych potentatów, jak Optimus czy JTT Computer, trudno znaleźć maszyny nie wykorzystujące jakiejś karty rozszerzeń zintegrowanej z płytą główną. Nie stronią od nich jednak i małe montownie produkujące tzw. składaki.

— Nie jest tak, że z kart zintegrowanych korzystają tylko duzi producenci. Jesteśmy także firmą dystrybucyjną i mamy pewne obserwacje z rynku komponentów, w które zaopatrują się firmy tzw. małego montażu. Blisko połowa płyt głównych, które sprzedajemy to płyty z wbudowaną kartą dźwiękową lub graficzną — informuje Piotr Podlawski, wiceprezes ds. marketingu i sprzedaży firmy JTT Computer, montującej komputery pod marką Adax.

Szansa na spadek cen

Wykorzystywanie takich układów wiąże się najczęściej z możliwością obniżenia ceny komputera. Potwierdza to fakt, że w maju 2001 roku jedna z nieobecnych na polskim rynku amerykańskich firm komputerowych przedstawiła oparty na takich rozwiązaniach komputer, którego cenę ustalono na 399 USD (poniżej 1600 zł). Polscy producenci sugerują jednak, że obniżenie ceny komputera nie było głównym czynnikiem skłaniającym ich do korzystania z kart zintegrowanych.

— Wykorzystywanie karty rozszerzeń zintegrowanej z płytą główną nie jest czynnikiem krytycznym przy ustalaniu ceny komputera. Przy modelu za 600 USD pozwala ją bowiem obniżyć o jakieś 2 USD — twierdzi Piotr Podlawski.

Nieco większe możliwości wpływu układów zintegrowanych na obniżenie ceny komputera zdradza przedstawiciel Optimusa. Jednak nawet jego zdaniem nie jest to kluczowy argument przemawiający za korzystaniem z takich rozwiązań.

— Komputery oparte na kartach rozszerzeń zintegrowanych z płytami głównymi są rzeczywiście tańsze od tych opartych na tradycyjnych podzespołach. Takie były zresztą założenia przyświecające wprowadzeniu na rynek kart zintegrowanych. Nie przeceniałbym jednak możliwości obniżania ceny komputerów tą drogą. Komputer oparty na podzespołach zintegrowanych może być tańszy od tradycyjnej maszyny o zbliżonych parametrach nie więcej niż o 10 proc. Dla klientów duże znaczenie ma przy tym stabilność pracy maszyn opartych na zintegrowanych podzespołach. Konfiguracje wykorzystujące tradycyjne podzespoły trzeba starannie przetestować przed skierowaniem ich do sprzedaży. W przypadku komputerów opartych na układach zintegrowanych z góry wiadomo, że karta dźwiękowa lub graficzna będzie poprawnie współpracować z płytą główną i zamontowanym na niej procesorem. Jest bowiem na stałe do niej podłączona — tłumaczy Paweł Kotowski.

Taniejący serwis

Argumenty tego typu nie przekonują jednak użytkowników domowych. Sami producenci sprzętu opartego na kartach zintegrowanych przyznają, że wolą oni droższe, łatwo poddające się rozbudowie komputery o większej wydajności z tradycyjnymi podzespołami. Wykorzystywanie przez firmy komputerów z podzespołami zintegrowanymi, przynosi jednak producentom pecetów korzyści związane nie z samą ich sprzedażą, ale zahaczające również o późniejszą obsługę. Klienci instytucjonalni korzystają bowiem z serwisu producenta nie tylko w okresie gwarancji, jak czyni to większość użytowników domowych, ale również po nim. Wykorzystanie kart zintegrowanych pozwala zaś producentowi komputerów obniżyć koszty utrzymania serwisu.

— Obsługa gwarancyjna i pogwarancyjna komputerów opartych na podzespołach zintegrowanych jest łatwiejsza niż ich tradycyjnych odpowiedników. Zamiast trzymać w magazynie płyty główne, karty graficzne, dźwiękowe i sieciowe wystarczy bowiem mieć tylko płyty główne. Także pracownicy nie muszą się znać na wszystkich niuansach technicznych różnych modeli kart rozszerzeń, wystarczy, że zapoznają się z konstrukcją płyty głównej. Serwis staje się więc prostszy, a co za tym idzie tańszy w utrzymaniu. Jednak i klient odnosi z tego korzyści. W przypadku awarii wymienia się bowiem od razu płytę główną, a nie zastanawia, czy wada dotyczy płyty głównej czy którejś z kart rozszerzeń. Pozwala to skrócić czas przestoju. W przypadku firmy wyłączenie z pracy stanowiska komputerowego można zaś przeliczyć na wymierne straty finansowe — zauważa Marcin Czerwiński, odpowiedzialny za wsparcie sprzedaży produktów PC w firmie IBM Polska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Technologie / Zintegrowane karty rozszerzeń podbijają rynek