Zła sytuacja na rynku trzody chlewnej, resort obiecuje pomoc

PAP
02-12-2015, 18:15

Sytuacja na rynku trzody chlewnej jest tragiczna, cena skupu trzody jest niska, a w eksporcie wieprzowiny przeszkadza afrykański pomór świń, mówili rolnicy i organizacje rolnicze zaproszone na posiedzenie sejmowej komisji rolnictwa. Resort rolnictwa obiecuje pomoc.

Hodowla świń (fot. Bloomberg)
Zobacz więcej

Hodowla świń (fot. Bloomberg)

Według danych resortu rolnictwa w październiku 2015 r. średnia cena skupu żywca wieprzowego wyniosła 4,39 zł za kg i była o 4,8 proc. niższa niż we wrześniu br. oraz o 4,3 proc. niższa niż w analogicznym miesiącu 2014 r. W porównaniu do ceny długofalowej (2010-20140) wynoszącej 4,89 zł/kg, obecnie średnia cena w naszym kraju jest o prawie 22 proc. niższa. W porównaniu z cenami w UE, w Polsce tuczniki są o 2,8 proc. tańsze - informował wiceminister rolnictwa Jacek Bogucki przedstawiając sytuację na rynku trzody chlewnej.

Z informacji resortu rolnictwa wynika, że na koniec czerwca w Polsce było 11,6 mln sztuk świń. W pierwszych miesiącach tego roku (I-IX) nadal był duży import prosiąt oraz mięsa wieprzowego. Saldo handlowe w pierwszych trzech kwartałach tego roku wyniosło ok. minus 201,5 tys. ton wobec minus 178,9 tys. ton rok wcześniej. Mięso i żywe zwierzęta trafiają do Polski głównie z Danii i z Niemiec.

"Minister rolnictwa przygotowuje program działań doraźnych i długofalowych prowadzących do ustabilizowania sytuacji na rynku wieprzowiny" - powiedział Bogucki. Dodał, że w ubiegłym tygodniu w resorcie odbyły się spotkania z rolnikami oraz z przedstawicielami branży mięsnej.

W związku z informacjami od producentów trzody chlewnej o płaceniu wyższych cen dostawcom zagranicznym oraz niższej jakość sprowadzanego surowca ministerstwo skierowało pismo do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o zbadanie tych zarzutów i sprawdzenie czy nie zostały naruszone warunki konkurencji i czy nie nastąpiła zmowa cenowa - poinformował wiceminister. Dodał, że odpowiednie służby inspekcyjne mają też zweryfikować informacje o gorszej jakości sprowadzanego surowca.

Zaznaczył, że minister Krzysztof Jurgiel skierował do unijnego komisarza ds rolnictwa Phila Hogana pismo, w którym wnioskuje o jak najszybsze uruchomienie dopłat do prywatnego przechowywania wieprzowiny. Jurgiel zwrócił też w nim uwagę na potrzebę przywrócenia refundacji (dopłat) wywozowych.

Kolejne działania dotyczą: zwiększenia kontroli jakości produktów pochodzenia zwierzęcego; zintensyfikowania rozmów nt. dostępu do rynków zbytu i znoszenia barier weterynaryjno-sanitarnych dla wieprzowiny m.in. na rynkach: japońskim, południowokoreańskim i chińskim; wsparcia producentów wieprzowiny w ramach pomocy bezpośredniej; zminimalizowania skutków ASF dla producentów trzody chlewnej; przygotowania propozycji dotyczących rynków rolnych, w tym wieprzowiny, które będą przedstawione podczas przeglądu Wspólnej Polityki Rolnej (w 2016 r.); poprawy efektywności wykorzystania funduszu promocji - wyliczał wiceszef resortu rolnictwa.

Zdaniem Boguckiego, jest potrzeba wypracowania programu odbudowy pogłowia trzody chlewnej i wdrożenia ustaleń wypracowanych m.in. przez zespół ds. wieprzowiny powołany jeszcze przez poprzedniego ministra. Jak mówił resort myśli m.in. o utworzeniu funduszu stabilizacji dochodów dla hodowców trzody chlewnej, uruchomieniu funduszu poręczeniowego (BGK) dla ubojni i przetwórni z kapitałowym udziałem rolników oraz funduszu ubezpieczeń wzajemnych w zakresie rekompensat za straty w produkcji rolnej, w tym w chowie trzody chlewnej.

Podczas niemal 3-godzinnej dyskusji głos licznie zabierali rolnicy, przedstawiciele organizacji rolniczych, branży mięsnej, posłowie. Wszyscy byli zgodni, że na rynku trzody chlewnej jest źle, ceny skupu tuczników nie zapewniają opłacalności produkcji. Wielu rolników rezygnuje z chowu.

W opinii szefa Krajowej Rady Izb Rolniczych Wiktora Szmulewicza, rolnikom może pomóc sprzedaż bezpośrednia oraz powiązanie rolników z przetwórcami i wyeliminowanie pośredników w handlu. Trzeba też wprowadzić normy, żeby było wiadomo, co to jest mięso, kiełbasa czy szynka.

"Potrzebna jest reanimacja, bo na pomoc producentom trzody już za późno" - podkreślił Ryszard Mądrzyk z Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej Polsus. Jego zdaniem konieczne jest wprowadzenie umów kontraktacyjnych z określeniem ceny w oparciu np. o notowanie giełdowe czy komisje cenową. Zwrócił też uwagę na potrzebę etykietowania mięsa, by było wiadomo z jakiego kraju pochodzi.

Prezes Samoobrony Lech Kuropatwiński skrytykował fundusze promocji zaznaczając, że rolnicy nie mają z nich korzyści.

W podobnym tonie głos zabrało kilkanaście osób.

Branża mięsna z kolei sygnalizowała konieczność odblokowania rynków zbytu, zwłaszcza azjatyckich; wskazywała na budowę patriotycznych zachowań konsumentów (tj. kupuj polskie), na niekorzystny - a w opinii branży - nieprawdziwy raport Światowej Organizacji Zdrowia stwierdzający, że spożycie mięsa czerwonego (w tym wieprzowiny) jest niekorzystne dla zdrowia.

Bogucki zapewnił, że resort rolnictwa będzie nadal monitorował sytuację na rynku trzody. Poinformował, że w przyszłym tygodniu odbędzie się spotkanie przedstawicieli rolników i przetwórców celem wypracowania korzystnych dla obu stron rozwiązań.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Rolnictwo / Zła sytuacja na rynku trzody chlewnej, resort obiecuje pomoc