Złe dane z USA wywołały kolejną falę spadków

PAP
18-08-2011, 18:58

Eurodolar wymazał całość dynamicznych zwyżek z początku tygodnia. Dziś zniżkował z okolic oporu 1,4440 i pod koniec sesji kurs testował poziom 1,4290. Kluczowym poziomem wsparcia  w  notowaniach głównej pary walutowej są okolice 1,4050.

Spadkom kursu EUR/USD towarzyszyły bardzo dynamiczne wyprzedaże na rynku akcji oraz nowe rekordy cen złota. Gwałtownie wystrzelił za to indeks VIX, cieszący się opinią wskaźnika strachu na Wall Street i rosły rentowności amerykańskich obligacji. Tak gwałtowne pogorszenie rynkowego sentymentu należy przypisywać wieściom, które napłynęły z największej światowej gospodarki.

-30,7 punktów – to odczyt indeksu Filadelfia Fed za sierpień. Tak niskiej wartości tego regionalnego wskaźnika koniunktury nie odnotowano od marca 2009, czyli od czasu kiedy amerykańska gospodarka pogrążona była w recesji. I to właśnie ta publikacja zaważyła dziś popołudniu na rynkowych nastrojach. Dodatkowo gorsze od oczekiwań odczyty przyniosły publikacje liczby nowo zarejestrowanych bezrobotnych i liczby domów sprzedanej w czerwcu na rynku wtórnym. W lipcu, w szybszym od oczekiwań rynku tempie rosły ceny konsumpcyjne (0,5 - proc. dynamika wobec konsensusu na poziomie 0,2 proc.) – każdorazowe przyśpieszenie inflacji w USA jest poważną przeszkodą na drodze do ewentualnego uruchomienia QE3.

Niespodziewanie złe dane z amerykańskiej gospodarki doprowadziły do dużego osłabienia się polskiej waluty. O ile w godzinach przedpołudniowych kurs złotego zachowywał się stabilnie, tak po godzinie 14:00 nastąpiło jego gwałtowne osłabienie. Para EUR/PLN poszybowała do poziomu 4,2225, a dolar do aż 2,9520. Złoty osłabił się także w stosunku do  franka, który po tym jak bezskutecznie próbował zejść dziś poniżej poziomu 3,60 w trzy godziny dotarł do ceny 3,75 zł. Wzrost kursu franka jest ograniczany interwencjami Szwajcarskiego Banku Narodowego, bez których jego aprecjacja w stosunku do polskiej waluty z pewnością byłaby większa. Wśród krajowych inwestorów dodatkowo nastroje popsuły dane na temat polskiej gospodarki. Wzrost cen produkcji sprzedanej przemysłu okazał się wyższy niż przewidywano i wyniósł w lipcu w ujęciu m/m 0,4 proc. a rok do roku 5,9 proc. Natomiast dynamika produkcji przemysłowej znacznie wyhamowała, osiągając w lipcu -6 proc m/m i 1,8 proc r/r. Ostatnie pół godziny warszawskiej sesji giełdowej przyniosło wprawdzie odreagowanie na krajowym rynku walutowym, ale niewykluczona jest dalsza deprecjacja polskiej waluty w najbliższych godzinach.


Sporządził:
Przemysław Gerschmann
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Waluty / Złe dane z USA wywołały kolejną falę spadków