Zliberalizujmy obrót

Dominik Smyrgała, ekspert Instytutu Jagiellońskiego
25-11-2010, 00:00

Najpilniejsze problemy Polski w różnicowaniu źródeł energetycznych dotyczą gazu ziemnego. Wprawdzie w krajowym bilansie stanowi on niewielką część, jednak ze względu na charakter odbiorców (zakłady wielkiej syntezy chemicznej oraz indywidualne gospodarstwa domowe) nabiera znaczenia strategicznego. Można się spodziewać, że jego zużycie wzrośnie, m.in. w związku z przyjętymi przez Polskę zobowiązaniami w zakresie redukcji emisji dwutlenku węgla.

Ostatnie lata pokazały, że handel gazem determinują względy pozaekonomiczne, a w Europie Środkowej i Wschodniej cyklicznie powracają problemy z dostawami ze Wschodu. Dywersyfikacja źródeł staje się palącą potrzebą. Jednym z jej elementów powinno być zwiększenie wydobycia własnego. Szansę stwarza eksploatacja złóż gazu łupkowego, ważne jest także zapewnienie dostaw z nowych źródeł. W grę wchodzi budowa połączeń (rurociągi i interkonektory), poszukiwanie własnych złóż na świecie i budowa terminalu LNG. Rynek gazu skroplonego rozwija się bardzo dynamicznie, w Europie funkcjonuje obecnie 18 instalacji do regazyfikacji, powstają kolejne 42.

Utrzymanie dodatkowej infrastruktury należy traktować jako polisę ubezpieczeniową na wypadek odcięcia dostaw. Zasadna jest zatem liberalizacja obrotu gazem, tak aby ceny gazu stały się realne, a w opłatach przesyłowych wyróżniono składnik, który byłby składką na to ubezpieczenie.

Dominik Smyrgała

ekspert Instytutu Jagiellońskiego

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dominik Smyrgała, ekspert Instytutu Jagiellońskiego

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Zliberalizujmy obrót