Złombol ruszył po raz dziewiąty

Merek Wierciszewski
opublikowano: 16-08-2015, 22:00

Złombol, rajd aut z epoki komunistycznej, nie jest zorganizowaną wycieczką miłośników motoryzacji, lecz ekstremalną wyprawą bez jakiegokolwiek wsparcia ze strony organizatorów.

Zobacz więcej

Marek Wiśniewski

Uczestnicy rozpoczętej w sobotę dziewiątej wyprawy pojadą w najwyższe partie Alp — na mierzącą 2757 m n.p.m. przełęcz Stelvio. Wyzwanie podjęło blisko 400 ekip z całej Polski, również startująca po raz drugi załoga „Pulsu Biznesu”. Z pewnością nie wszyscy pokonają 48 zakrętów wiodących na trzecią wśród najwyższych alpejskich przełęczy drogowych. W ubiegłym roku zagotowane silniki, połamane mosty i oberwane tłumiki nie pozwoliły ukończyć rajdu 32 załogom. Tym razem ma być jeszcze trudniej, ale uczestnicy rajdu podejmowali już podobne wyzwania. Dwa lata temu kolumnada m.in. dużych fiatów, żuków, ład i trabantów pojechała na odległy o prawie 3 tys. km przylądek Nordkapp, a w 2012 r. auta wśród zabójczych upałów udały się do Grecji. Drugi rok z rzędu bierzemy udział w wyprawie — nie tylko dla wyczynu, przygody i pięknych widoków. Pomagamy zebrać pieniądze na dary dla dzieci z domów dziecka. Związani z ekipą „PB” darczyńcy to: portal ubezpieczdrona.com, szkoła językowa A Nice Cup of Tea i studio graficzne Digital Melody. Relacja z rajdu na portalu Twitter — śledź konto @M_Wierciszewski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Merek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu