Złota z Sylwią

Maria Czudowska
opublikowano: 11-06-2004, 00:00

— Im więcej startów, tym lepiej. Nie można jednak zapomnieć o wypoczynku. Bez relaksu nie ma sukcesu. A teraz chcę walczyć — mówi Sylwia Gruchała.

A czy w przygotowaniach przeszkadza jej popularność? Bez zastanowienia odpowiada:

— Ludzie rozpoznają mnie i są bardzo życzliwi. Jedynie rodzina narzeka — widują mnie głównie na billboardach i w telewizji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maria Czudowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Po godzinach / Złota z Sylwią