Złote runo z Brukseli

Jacek Kowalczyk
17-01-2007, 00:00

Ostatnie dokumenty i zasady wdrażania funduszy w latach 2007-13 są przygotowywane i zatwierdzane.

Fundusze unijne Ubieganie się o wsparcie to ciężka praca. Ale warto

Ostatnie dokumenty i zasady wdrażania funduszy w latach 2007-13 są przygotowywane i zatwierdzane.

Szacuje się, że ruszą w drugiej połowie tego roku. Pół roku opóźnienia to także dodatkowe pół roku na przygotowania do boju. Dopóki wszystkich dokumentów nie zatwierdzi Komisja Europejska, niczego nie można być pewnym.

Nikt szczegółowo nie przewidzi, jak będzie wyglądać ubieganie się o dotacje. Można się domyślać, że postępowanie nie będzie drastycznie różnić się od dotychczasowego. Najważniejsze: mieć dobry projekt inwestycyjny i być gotowym na walkę z formalnościami. Przygotowania warto rozpocząć od dobrych rad innych przedsiębiorców, którzy sobie z dotacją poradzili. Być może historia jednej firmy skłoni innych przedsiębiorców, by pomyśleli, czy warto spróbować. Kilka milionów złotych piechotą nie chodzi. Na pieniądze z Unii Europejskiej z pierwszego rozdania, czyli perspektywy finansowej 2004-06, przedsiębiorcy nie mają już co liczyć. Było, minęło, wszystko rozdane. Przed nami nowy okres, w którym pieniędzy będzie więcej.

Wsparcie nie tylko dla wyczynowców

Przykład warszawskiej firmy Viki Family pokazuje, że otrzymanie z Brukseli pieniędzy na inwestycje to nie mrzonka. Dotacje są dla ludzi.

Nikt poza tatusiem i mamusią nie daje nikomu pieniędzy w prezencie. Żeby przedsiębiorca otrzymał z Unii Europejskiej dotację na inwestycje, musi najpierw sam zainwestować sporo czasu i pracy. Ale nie jest też tak, żeby sięgnięciu po dotację mogli sprostać wyłącznie wyczynowcy. Przeciwnie — większość przedsiębiorców, którzy otrzymali wsparcie, mówi, że każdy sobie z tym poradzi. Przykładem firmy, która pokonała biurokratyczną drogę, jest warszawski producent opakowań Viki Family.

Ruszyli do boju

Przemysław Jastrzębski, prezes firmy, jesienią 2004 r. usłyszał o możliwości otrzymania 50 proc. wsparcia na inwestycję w ramach działania 2.3 Sektorowego Programu Operacyjnego — Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw. Przygotował projekt zakupu i instalacji w swoim zakładzie nowoczesnej maszyny do produkcji opakowań i pod koniec 2004 r. wraz z wnioskiem o dofinansowanie i wymaganą dokumentacją złożył go w Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP). Koszt inwestycji wynosił 560 tys. zł, firma mogła otrzymać połowę tej kwoty.

— Pracy było sporo, ale nie jest to zadanie ponad siły przeciętnego przedsiębiorcy. Trzeba tylko dokładnie zapoznać się z wymaganiami i pamiętać o nich podczas sporządzania projektu inwestycyjnego. Należy też pamiętać, że pieniądze otrzymamy dopiero po przeprowadzeniu inwestycji — zwraca uwagę Przemysław Jastrzębski.

Na finiszu

Kiedy po miesiącu od złożenia wniosku firma otrzymała informację o przyznaniu dotacji, przedsiębiorstwo mogło rozpocząć realizację przedsięwzięcia. Mniej więcej po siedmiu miesiącach prace zostały zakończone. Prezes przystąpił do rozliczania projektu.

— Musiałem udowodnić, że inwestycję przeprowadziłem zgodnie z założeniami. Jeśli od początku się ich przestrzega, to rozliczanie przebiegnie sprawnie — zapewnia prezes.

Między zakończeniem inwestycji a otrzymaniem pieniędzy z PARP minęło pół roku. Przemysław Jastrzębski podkreśla jednak, że warto starać się o wsparcie.

— Dzięki Unii dostałem 280 tys. zł, które dynamizują rozwój przedsiębiorstwa — twierdzi prezes.

Informacja nie jest tajna

Z problemami dotyczącymi korzystania z funduszy unijnych nie musisz radzić sobie sam. Pomoc przedsiębiorcom deklarują liczne punkty konsultacyjne działające przy agencjach rozwoju regionalnego we wszystkich województwach. Ich pełna lista dostępna jest na stronie internetowej www.parp.gov.pl.

Wiele informacji można również uzyskać kontaktując się z regionalnymi centrami informacji europejskiej działającymi na zlecene Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej (UKIE). Punkty te działają we wszystkich dużych miastach Polski, ich namiary są na stronie www1.ukie.gov.pl.

Na tej samej stronie można znaleźć namiary na 16 finansowanych przez Komisję Europejską punktów konsultacyjnych działających w ramach sieci Europe Direct.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Złote runo z Brukseli