Złotego wzmocniły czynniki globalne

  • Konrad Ryczko
04-04-2012, 00:00

CO MYŚLI RYNEK

Pierwszy kwartał przyniósł znaczące umocnienie złotego na rynku. Polska waluta zyskała ponad 7 proc. wobec euro oraz około 10 proc. względem dolara amerykańskiego. Warto jednak pamiętać, że ruch przypadł głównie na styczeń i luty, a marzec upłynął na stabilizacji notowań par z udziałem złotego.

Ostatnio nie brakowało komentarzy, że złoty jest silny fundamentalnie. Tymczasem niewiele mniej wzrósł kurs węgierskiego forinta (odpowiednio 6,4 proc. wobec euro oraz 9 proc. względem dolara). Dlatego teza, że za wzrostem wartości złotego przemawia głównie czynnik fundamentalny, wydaje się błędna.

Wzrost gospodarczy w Polsce w 2011 r. wyniósł 4,3 proc., a konserwatywne prognozy na rok 2012 zakładają dynamikę 2,5 proc. Tymczasem na Węgrzech prognozowana jest stagnacja i możliwa nawet ujemna dynamika PKB. Gdy dodamy to tego zestawienia ostatnią eskalację napięć na linii Budapeszt — UE/MFW, wyłania się nam obraz, gdzie fundamentalny złoty wzrósł niewiele więcej od targanego polityczno- -gospodarczymi kłopotami forinta.

Warto zatem zastanowić się i przeanalizować, co stoi za umocnieniem walut Europy Środkowo- -Wschodniej w ostatnim kwartale. Przede wszystkim należy wskazać poprawę nastrojów na szerokim rynku. Impulsami, które popchnęły inwestorów w kierunku bardziej ryzykownych aktywów, było chwilowe wygaszenie się problemów zadłużonej części Europy wspartej niskooprocentowanymi pożyczkami z Europejskiego Banku Centralnego (EBC).

Perspektywa transferu taniego pieniądza na rynek spowodowała, że duża część inwestorów postanowiła zająć pozycję w aktywach, które na początku roku oferowały podwyższoną premię za ryzyko. Nałożyło się to z historyczną tendencją występującą na rynku walutowym, kiedy to w latach 2007-11 złoty zwyczajowo umacniał się w pierwszym kwartale roku.

Z punktu widzenia lokalnego, zainteresowanie wokół złotego wspierane było przez komentarze przedstawicieli instytucji zagranicznych często wymieniających polską walutę jako potencjalnego „czarnego konia” w pierwszej połowie 2012 r. Również agencje ratingowe sygnalizowały, że w przypadku dalszej konsolidacji fiskalnej w Polsce w przyszłości możliwe jest podwyższenie ratingu.

Stworzyło to atmosferę sugerującą, że za wzrostem wyceny polskiej waluty stoją lokalne czynniki fundamentalne różnicujące ją na tle koszyka Europy Środkowo-Wschodniej. Tymczasem rzeczywistość pokazała, że to głównie czynniki globalne uwarunkowały wzrost zarówno złotego, jak i forinta czy korony czeskiej. Nie oznacza to jednak, że te procesy nie przyniosą korzyści polskiej walucie w przyszłości. Kwestią kluczową pozostanie stabilizacja wzrostu polskiej gospodarki po EURO 2012 połączona z dalszą konsolidacją fiskalną, która mogłaby zaowocować podwyższeniem ratingu Polski.

Ostatnio nie brakowało komentarzy, że złoty jest silny fundamentalnie. Tymczasem niewiele mniej wzrósł kurs węgierskiego forinta.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KONRAD RYCZKO analityk DM BOŚ

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Złotego wzmocniły czynniki globalne