Złoto przestało błyszczeć

Justyna Dąbrowska
27-11-2016, 22:00

Fundusz PKO Akcji Rynku Złota od początku roku wypracował ponad 60 proc. Ostatnio nie tylko on ma jednak pod górkę.

Większość funduszy inwestujących pośrednio w złoto wciąż może pochwalić się dwucyfrowymi stopami zwrotu od początku roku. Średni zysk to 18,7 proc. Jednak w krótszej perspektywie wszyscy bez wyjątku są pod kreską. Przeciętna miesięczna stopa zwrotu w tej grupie wynosi -6,3 proc., zaś trzymiesięczna to -13,4 proc. To oczywiście pochodna kształtowania się cen złota. W porównaniu z początkiem stycznia kruszec wciąż jest o ponad 10 proc. droższy, ale dodatni bilans to konsekwencja zwyżek, które zakończyły się w lipcu.

Jest nadzieja

Radosław Pela, zarządzający funduszem PKO Akcji Rynku Złota, uważa, że wciąż są szanse na kontynuację trendu, zapoczątkowanego na przełomie 2015 i 2016 r.

— Za złotem przemawia wysoka nieprzewidywalność oraz niekonwencjonalność polityki monetarnej najważniejszych banków centralnych oraz aspekty geologiczne, takie jak kurczące się w zasoby, spadające mineralizacje czy brak nowych odkryć — argumentuje zarządzający PKO TFI. Ekspert zwraca jednak uwagę także na potencjalne czynniki ryzyka, do których zalicza oczekiwanie na kontynuację zacieśnienia polityki monetarnej w USA oraz spadające koszty nośników energii, oznaczające wysoki udział paliw w koszcie wydobycia większości producentów. Zdaniem Macieja Kołodziejczyka, zarządzającego Investors TFI, w tym funduszami związanymi z rynkiem złota, pozytywnie na rynek w dłuższym terminie mógłby wpłynąć potencjalny wzrost inflacji.

— Rynek już zaczął wyceniać taki scenariusz, co widoczne jest w lepszym zachowaniu obligacji indeksowanych inflacją od obligacji, których oprocentowanie nalicza się do nominału. Wzrost cen mógłby wynikać z efektu bazy, a także wzrostu cen części surowców wrażliwych na koniunkturę, np. miedzi, ropy naftowej i węgla kamiennego — tłumaczy Maciej Kołodziejczyk.

Zgodnie z trendem

Radosław Pela podkreśla, że wysoka dodatnia korelacja pomiędzyceną złota a wynikami zarządzanego przez niego funduszu to tak naprawdę część jego strategii. W związku z tym trudno oczekiwać poprawy wyników bez korekty na instrumencie bazowym.

— Wynik funduszu w dużym stopniu zależy od zmiany cen złota oraz w mniejszej skali innych metali szlachetnych, a nawet przemysłowych. Oznacza to, iż zmiany cen złota są odzwierciedlone w wynikach funduszu zarówno w jedną, jak i w drugą stronę. Co do zasady, fundusz nadal będzie zachowywał się zgodnie z trendem panującym na rynku złota — mówi Radosław Pela. Ekspert dodaje, że celem funduszu jest dostarczanie wyniku lepszego lub co najmniej równego benchmarkowi, którym jest NYSE Arca Gold Miners Index.

— Od początku roku do 22 listopada subfundusz PKO Akcji Rynku Złota wypracował stopę zwrotu wysokości 60,7 proc., co jest wynikiem lepszym od benchmarku o 4 pkt. proc. W dłuższej perspektywie nasza przewaga nad benchmarkiem jest zdecydowanie większa — zaznacza zarządzający PKO TFI.

Zgodnie ze strategią funduszu, co najmniej połowa aktywów inwestowana jest w akcje, kontrakty terminowe lub indeksy giełdowe akcji spółek, które koncentrują się na poszukiwaniu, wydobywaniu, produkcji, przetwarzaniu, dystrybucji lub handlu złotem i innymi metalami szlachetnymi. Jak podkreśla Radosław Pela, niewiele spółek wydobywa tylko złoto. Zazwyczaj jest to kilka metali szlachetnych, w którym złoto lub srebro ma zdecydowaną przewagę.

 

j.dabrowska@pb.pl �

22-333-98-17

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Dąbrowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Złoto przestało błyszczeć