Złoty i obligacje lekko w dół

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 10-02-2006, 17:37

Po porannym i popołudniowym umocnieniu złotego inwestorzy zaczęli realizować zyski, co spowodowało lekki spadek wartości polskiej waluty pod koniec dnia. Na rynku obligacji było podobnie.

Po porannym i popołudniowym umocnieniu złotego inwestorzy zaczęli realizować zyski, co spowodowało lekki spadek wartości polskiej waluty pod koniec dnia. Na rynku obligacji było podobnie.

O godzinie 16.20 za euro płacono 3,7830 zł wobec 3,7750 zł około godziny 14.00 (kiedy to notowano najniższe poziomy euro-złotego) i 3,8040 zł w czwartek na zamknięciu. Dolar kosztował 3,1570 zł w porównaniu do odpowiednio 3,1450 zł oraz 3,1820 zł.

Odchylenie od parytetu wynosiło 18,25 proc. po mocnej stronie.

"Umocnienie złotego wynikało ze splotu kilku informacji. Po pierwsze, rynek spekuluje, że MF sprzedaje waluty na rynku. Tego nie da się oczywiście zweryfikować, ale umocnienie złotego mogło nastąpić po informacji, że w styczniu budżet zanotował nadwyżkę" - powiedział PAP Marek Nienałtowski z TMS.

"Poza tym część inwestorów może grać pod obniżkę stóp przez RPP. Oczekiwania takiej obniżki studzi tylko prezes NBP Leszek Balcerowicz" - dodał.

Wiceminister finansów Elżbieta Suchocka-Roguska poinformowała w piątek PAP, że po styczniu 2006 roku budżet zanotował około 600 mln zł nadwyżki dzięki lepszym od prognoz dochodom z VAT i akcyzy, ale po lutym deficyt może wynieść około 15 proc. planowanej na ten rok kwoty 30,5 mld zł.

Rynek dobrze zareagował także na wypowiedź Andrzeja Sławińskiego, członka Rady Polityki Pieniężnej, dla PAP, że obraz perspektyw inflacyjnych przedstawiony w styczniowej projekcji inflacyjnej jest najbardziej prawdopodobnym scenariuszem i nie uległ zmianie po styczniowej obniżce stóp procentowych. Według Nienałtowskiego poziomy 3,7750 zł za euro i 3,1450 zł za dolara skłoniły część inwestorów do realizowania zysków.

"Pojawił się popyt, więc złoty lekko osłabł. Nie sądzę, abyśmy zobaczyli tak niskie poziomy euro-złotego, jak w piątek po południu. Decydujące będą wydarzenia na rynku międzynarodowym. Spodziewane jest osłabienie euro wobec dolara, więc złoty też będzie prawdopodobnie tracił" - powiedział.

Informacja o nadwyżce budżetowej, wypowiedzi Sławińskiego oraz sytuacja na rynkach bazowych spowodowały też umocnienie obligacji w pierwszej części dnia. Jednak - podobnie jak na rynku walutowym - inwestorzy sprzedawali papiery w drugiej części dnia, co przełożyło się na niewielki wzrost rentowności.

Około godziny 16.20 rentowność papierów dwuletnich wynosiła 4,30 proc. w porównaniu do 4,28 proc. na otwarciu i wobec 4,35 proc. w czwartek na zamknięciu, pięcioletnich 4,67 proc. w stosunku do 4,68 proc. i 4,73 proc., a dziesięcioletnich 4,84 proc. względem 4,85 proc. i wobec 4,94 proc.

"To, że mamy teraz realizację zysków nie oznacza, że spadki będą kontynuowane w przyszłym tygodniu. Czynniki, które to spowodowały, nadal będą występować. Jednak kształt rynku będzie zależał od danych makroekonomicznych, których w przyszłym tygodniu będzie dużo" - powiedział PAP Andrzej Michałowski z PKO BP.

GUS poda w przyszłym tygodniu dane o przeciętnym wynagrodzeniu w 2005 roku oraz kwotę bazową, dane o inflacji w styczniu oraz przeciętne zatrudnienie i wynagrodzenie w styczniu 2006 roku, liczbę mieszkań oddanych do użytku w styczniu 2006 roku oraz informację o produkcji i cenach produkcji w styczniu  2006 roku.

NBP poda w poniedziałek 13 lutego dane o bilansie za grudzień 2005 roku, zaś we wtorek 14 lutego o podaży pieniądza M3 za styczeń.

Marek Chądzyński

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane