Złoty mocniejszy po słowach Belki

Marek Rogalski
23-12-2010, 10:40

Wczoraj po południu prof. Marek Belka przyznał, że bilans ryzyk przesunął się w stronę podwyżki stóp procentowych. Szef NBP dodał, że nadal oczekuje umocnienia złotego, a ewentualna podwyżka stóp mogłaby w tym pomóc. Widać Rada odeszła od twierdzenia, które pojawiało się jeszcze na jesieni, czyli obawy o nadmierne umocnienie złotego po ewentualnej podwyżce.

Tym samym nastawienie zaczyna być bardziej „jastrzębie”, co przy mniejszej płynności rynku przed Świętami nieznacznie wspiera naszą walutę. Pozytywnym czynnikiem nie będą jednak opublikowane o godz. 10:00 dane Głównego Urzędu Statystycznego, który podał, że sprzedaż detaliczna wzrosła w listopadzie o 8,3 proc. r/r wobec oczekiwanych 9,0 proc. r/r. Tym samym istotne wsparcie na poziomie 3,9750 zł za euro raczej nie zostanie naruszone.

Na rynku międzynarodowym euro pozostawało nadal słabe – kurs EUR/USD wahał się wokół 1,31, a EUR/CHF ustabilizował się wokół 1,2450. Niemiecka gazeta "Sueddeutsche Zeitung" powołując się na swoje źródła podała, że niemiecki rząd zamierza zaproponować na spotkaniu ministrów finansów strefy euro w połowie stycznia,  powołanie „Europejskiego Funduszu Stabilizacjii i Wzrostu”, niezależnej instytucji, która będzie wspierać słabych członków Eurolandu. Pożyczki będą udzielane pod zastaw rezerw złota, lub udziałów w spółkach państwowych. To może wyglądać na ciekawą inicjatywę, ale zaczekajmy na szczegóły. Główny problem tkwi w tym, że w długim okresie takie działanie tylko zwiększy poziom ryzyka.
Dzisiaj kluczowe będą publikacje danych makroekonomicznych z USA. Powinny być one umiarkowanie pozytywne (więcej piszę o tym w subiektywnym kalendarzu), co powinno nieco wesprzeć dolara. Trzeba jednak pamiętać o tym, że płynność na rynku jest coraz mniejsza, co może skutkować przypadkowością ruchów.

EUR/PLN: Rynek zszedł w rejon wsparć na 3,9750. Nie wydaje się, aby miały one zostać dzisiaj naruszone. Nadal prawdopodobnym scenariuszem jest konsolidacja 3,9750-4,0000, chociaż górne ograniczenie można obniżyć do 3,99. Rosną szanse, iż w ostatnim tygodniu roku kurs EUR/PLN spadnie w okolice 3,94-3,95.

USD/PLN: Opór na 3,05-3,06 nabiera coraz większego znaczenia. Mocne wsparcie to rejon 3,00-3,02. Wybicia poza te przedziały nie należy się w najbliższym czasie spodziewać. Z kolei końcówka roku może przynieść próbę zejścia poniżej 3,00.

EUR/USD: Wprawdzie na dziennym wykresie cały czas widać górne cienie, to dynamika spadku zaczyna wyhamowywać. Cały czas możliwy jest jednak test okolic 1,3060. Ich wyraźne naruszenie otworzy drogę do zejścia w stronę 1,2960-1,3000, jednak trudno określić, czy do tego dojdzie jeszcze w tym roku. Opór wyznacza linia trendu spadkowego po szczytach z 14 i 17 grudnia na poziomie 1,3155.

GBP/USD: Notowania spadły do wskazywanego wsparcia w rejonie 1,5350. Wydaje się,że cała strefa 1,5300-1,5350 wyznaczana przez minima z przełomu sierpnia i września b.r. powinna stać się skutecznym wsparciem na najbliższe dni. Do końca roku rynek powinien budować konsolidację 1,53-1,55.

Marek Rogalski
Analityk DM BOŚ (BOSSA FX)

Powyższy materiał nie stanowi rekomendacji w rozumieniu rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczących  instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców ( Dz.U. nr 206 z 2005 roku, poz. 1715). Nie jest również tekstem promocyjnym Domu Maklerskiego BOŚ S.A. Pełny raport można znaleźć pod adresem www.bossa.pl/analizy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Złoty mocniejszy po słowach Belki