Złoty może się umocnić, krzywa rentowności w górę

  • PAP
opublikowano: 12-10-2021, 17:00

Złoty w niewielkim stopniu reaguje na umacniającego się dolara, dzięki czemu w najbliższym czasie może testować poziom 4,56/EUR - oceniają ekonomiści. Ich zdaniem po niedawnej silnej zwyżce krajowej krzywej rentowności, SPW będą podążały za rynkami bazowymi gdzie nadal obowiązuje trend wzrostowy dochodowości.

"Spodziewam się, że istotnym czynnikiem dla notowań będzie jutrzejsza publikacja minutes z wrześniowego posiedzenia Rezerwy Federalnej (godz. 20.00). Amerykański dolar jest silny, EUR/USD jest w zasadzie na tegorocznych minimach i może wkrótce testować barierę 1,15. Zakładamy, że normalizacja polityki pieniężnej w USA zajdzie, co będzie wspierało dolara. Ze względu na podwyżkę stóp procentowych w Polsce złoty jest w mniejszym stopniu narażony na siłę dolara" - wskazał rozmowie z PAP Biznes strateg rynkowy PKO BP Arkadiusz Trzciołek.

"Zakładamy więc, że na przestrzeni października PLN będzie dążył w stronę 4,56/EUR. Dla USD/PLN widzimy mniejsze pole do spadku z obecnych poziomów. Kurs może nieznacznie osuwać się do 3,95" - ocenił.

We wtorek kurs EUR/PLN zniżkował od rana i po południu był 0,3 proc. pod kreską, nieco poniżej 4,58. USD/PLN notowany był na tym samym poziomie co na poniedziałkowym zamknięciu, czyli blisko 3,97. Z kolei dolar kontynuował umocnienie i EUR/USD tracił 0,2 proc. do 1,154.

"Na dzisiejszej sesji widzimy, że nasza waluta nieco zyskuje. Zwłaszcza w relacji do euro - kurs utrzymuje się poniżej poziomu 4,589. Choć złoty to niejedyna waluta regionu, która dziś dobrze sobie radzi, widać że w ostatnim czasie PLN jest coraz mniej wrażliwy na siłę amerykańskiego dolara, która generalnie szkodzi walutom EM. Podwyżka stóp procentowych NBP to taki czynnik, który powoduje że złoty nie jest już tak narażony" - powiedział Trzciołek.

"Realne stopy procentowe wciąż są głęboko ujemne, ale rozpoczął się proces stopniowego zwrotu w polityce pieniężnej. Widzimy presję rynkową na dalsze podwyżki stóp. Widać to na rynku długu, gdzie stawki FRA wyceniają silne ruchy do końca tego roku. Widać to nie tylko w Polsce, a w dużym stopniu wynika to z zaskakująco wysokich danych o inflacji w regionie. To wzmacnia waluty regionu" - dodał.

RYNEK DŁUGU

We wtorek, podobnie jak dzień wcześniej, krajowa krzywa rentowności przesunęła się w górę o kilkanaście pb.

"Po poniedziałkowej wyprzedaży dzisiaj na rynku w dalszym ciągu dominuje podaż. Notowania 10-latek w Polsce przejściowo znajdowały się powyżej 2,7 proc., a od rana najsilniej tracą papiery z krótkiego i długiego końca krzywej. Negatywny sentyment wynika zarówno z czynników globalnych, jak i lokalnych. Spread do bunda jest najwyższy od czerwca 2019 r. przekraczając 280 pkt baz." - zauważyła zarządzająca funduszami w PFR TFI Izabela Sajdak.

Zwróciła uwagę, że do końca tygodnia kluczowe dla nastojów wśród inwestorów będą: środowy odczyt inflacji w Niemczech (godz. 8.00) i USA (godz. 14.30) oraz minutki po posiedzeniu Rezerwy Federalnej (godz. 20.00). W kraju piątkowy finalny odczyt CPI (godz. 10.00) rzuci więcej światła na zaskakujący wzrost wskaźnika cen we wrześniu.

"Rosnąca inflacja, która już w październiku może przebić 6 proc. oraz brak jasnej komunikacji ze strony banku centralnego dotyczącej przyszłych ruchów ciąży notowaniom polskiego długu. Krajowe papiery podążają za rynkami bazowymi, gdzie bund zbliża się do -0,1 proc., a Treasuries przekroczył 1,6 proc." - oceniła.

Po południu rentowności amerykańskich obligacji 10-letnich wynoszą 1,596 proc. (nieznacznie w dół), a niemieckich wynoszą -0,105 proc. (+2 pb).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane