Złoty najsłabszy od dwóch lat

Marcin Kiepas
24-10-2008, 00:00

Osłabienie złotego nie ma najmniejszych podstaw fundamentalnych. Na rynku rządzą emocje, co znacznie utrudnia prognozowanie skali przeceny. Rynek jest płytki. Nie można wykluczać, że złoty stał się przedmiotem spekulacji międzynarodowych funduszy hedgingowych. Obawy, jak mocno kryzys kredytowy uderzy w rynki wschodzące, stwarzają doskonałą okazję do takiego ataku. Na osłabienie złotego składają się dwie zasadnicze przyczyny: ucieczka od ryzyka oraz zmiana trendu na EUR/USD. Z uwagi na mocne fundamenty polskiej gospodarki wyprzedaż złotego ma tylko przejściowy charakter. Dlatego też wraz ze stabilizacją sytuacji na świecie, a więc z malejącą awersją do ryzyka można spodziewać się powrotu złotego do trendu aprecjacyjnego. Gdyby jednak się okazało, że waluty naszego regionu są przedmiotem ataku spekulacyjnego, to stabilizacja kursów wymagać będzie zdecydowanego wsparcia banku centralnego i rządu. Zanim gwałtowne załamanie waluty zacznie szkodzić gospodarce.

Marcin Kiepas

analityk X-Trade Brokers

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Kiepas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Złoty najsłabszy od dwóch lat