Złoty nie boi się polityki

Mariusz Potaczała
25-01-2006, 00:00

Mało kto wierzył, że w oczekiwaniu na decyzję Sejmu w sprawie tegorocznego budżetu złoty może się wzmocnić. Tak jednak się stało. We wtorek po południu cena euro spadła do 3,8170 zł, a dolara do 3,11 zł. Nasza waluta początkowo zyskała wsparcie w opublikowanych o godzinie 12.00 danych GUS o grudniowej sprzedaży detalicznej, która okazała się niższa niż oczekiwano. To przybliża obniżkę stóp procentowych. Później pojawiły się kolejne informacje, które pomogły złotemu. Pierwsza to porozumienie PiS w sprawie budżetu z Samoobroną, LPR i PSL. Druga dotyczyła wyceny emisji polskich 10-letnich euroobligacji (3 mld EUR).

W najbliższych dniach uwaga rynku skupi się na posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej. Władze monetarne spotkają się 30 i 31 stycznia. Rynek oczekuje redukcji stóp o 25 pkt. bazowych. Obecnie główna stopa rynkowa wynosi 4,5 proc. Na taką decyzję powinny mieć wpływ ostatnie dane makroekonomiczne i brak presji inflacyjnej. Inflacja bazowa w grudniu wyniosła 1,1 proc.

Inwestorzy nadal będą śledzić wydarzenia na scenie politycznej. Jednak, naszym zdaniem, kwestie polityczne będą miały coraz mniejszy wpływ na notowania. Dużo ważniejsza dla złotego jest polityka pieniężna.

Optymalnym poziomem do zabezpieczeń wpływów w euro nadal pozostaje 3,85 zł. W przypadku kursu USD/PLN najlepszy poziom to okolice 3,16. Przedsiębiorcy zabezpieczający płatności importowe nadal powinni wykorzystywać umocnienie złotego do kupna walut obcych w krótkim terminie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Potaczała

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Złoty nie boi się polityki