Złoty nie cieszy się popytem

Marek Rogalski
opublikowano: 20-06-2006, 00:00
Obserwuj w MójPB:

Złoty nadal pozostaje słaby. Poniedziałkowa sesja to potwierdziła. Kurs rósł tylko w pierwszej godzinie notowań i bardziej można go zawdzięczać wracającym do pracy po długim weekendzie eksporterom, którzy sprzedawali waluty, niż realnemu popytowi. Na koniec sesji za euro płacono 4,0720 zł, a za dolara 3,2430 zł.

Słabość polskiej waluty wynika z coraz większej niechęci do ryzyka na rynkach wschodzących, co prowadzi do kontynuacji wyprzedaży walut oraz papierów dłużnych. Kolejnym powodem spadku kursu walut w naszym regionie jest polityka. Wybory parlamentarne na Słowacji skomplikowały sytuację polityczną w tym kraju. Wprawdzie lewicowo-populistyczna partia Smer nie uzyskała większości pozwalającej jej na samodzielne sformowanie rządu (29 proc.), to jednak taka możliwość jest teraz bardziej prawdopodobna niż kiedyś. Część analityków wskazuje jednak na całkiem „przyzwoity” wynik ugrupowania dotychczas rządzącego premiera Mikulasa Dżurindy, które uzyskało ponad 18 proc. Tym samym możliwość jego reelekcji nie jest przekreślona, co jednocześnie dawałoby gwarancję kontynuacji reform, chociaż musiałyby one zostać nieco złagodzone. Nadal nerwowo jest także na rynku węgierskim. Po obniżce ratingu przez agencję Standard & Poor’s tamtejszy bank centralny zdecydował się na podwyżkę stóp procentowych o 25 pkt baz., do poziomu 6,25 proc.

O podwyżce stóp procentowych zaczyna się także coraz częściej mówić i u nas, choć jest to perspektywa kilku kwartałów. Opublikowane wczoraj dane makro mogą być argumentem za — średnia płaca wzrosła w maju o 5,2 proc. r/r, a zatrudnienie o 3,1 proc. r/r. W krótkim terminie większe znaczenie będą jednak mieć jutrzejsze informacje o majowej dynamice produkcji przemysłowej i cenach PPI, a także środowy przetarg 5-letnich obligacji o wartości 2,0 mld zł. Mimo że klimat na rynku nie jest najlepszy, to za pozytyw należy uznać poniedziałkowe odbicie na warszawskiej giełdzie.

Marek Rogalski, DM TMS Brokers

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski

Polecane