Złoty nie reaguje na zmiany EUR/USD

  • Konrad Ryczko
opublikowano: 29-02-2012, 00:00

CO MYŚLI RYNEK

KONRAD RYCZKO

analityk DM BOŚ

Ostatnie tygodnie przyniosły stabilizację na rynku złotego po rajdzie, który doprowadził do spadku ceny euro o 37 gr. Zależność pomiędzy ruchami eurodolara (wyrażająca umownie stopień awersji do ryzyka na szerokim rynku) a zmianami notowań par ze złotym została chwilowo wygaszona. Wspólna waluta zyskała około 3 proc. wobec dolara, a wycena złotego, w tym czasie istotnie się nie zmieniła. Sugeruje to, że na razie na rynku nie ma chętnych, by nabywać polską walutę po cenie zbliżonej do 4 zł za euro. Z punktu widzenia technicznego jest to w pełni zrozumiałe, bo po tak dynamicznym i gwałtownym ruchu większość graczy oczekuje przynajmniej płytkiej korekty wzrostowej.

Częściowo można tłumaczyć to coraz bardziej stonowanymi komentarzami członków Rady Polityki Pieniężnej (RPP) o ewentualnych podwyżkach stóp. Po ostatnich danych o inflacji nawet Andrzej Bratkowski, uważany za jednego z jastrzębi w RPP, uznał, że nie trzeba spieszyć się z podwyżkami. Kluczową informacją dla rynku będzie teraz marcowa projekcja inflacyjna NBP, na bazie której będzie można nakreślić bardziej prawdopodobny scenariusz. Warto też pamiętać, że w kolejnych kwartałach na rynku nieobecny będzie BGK, a więc jedna z dwóch instytucji wspierających wycenę polskiej waluty w sposób ciągły.

Inwestorzy zapomnieli już o trudnej sytuacji na Węgrzech, gdzie Komisja Europejska zaproponowała zamrożenie pieniędzy z funduszy spójności z uwagi na brak postępów reform, które miałyby obniżyć deficyt. W reakcji na te doniesienia agencja ratingowa Moody’s poinformowała, że decyzja o zamrożeniu pieniędzy z UE może skutkować kolejną obniżką ratingu dla Węgier (aktualnie Ba1 z perspektywą negatywną, co bezpośrednio przełożyłoby się na oprocentowanie długu na rynku wtórnym. Budapeszt ciągle czeka na wznowienie negocjacji z MFW i UE o linii kredytowej, co przy ostatniej nieudanej aukcji obligacji (wzrost rentowności 5-letnich papierów z 8,3 proc. do 8,62 proc.) wskazuje, że pieniądze te mogą być w przyszłości potrzebne. Temat Węgier, odsunięty chwilowo na dalszy plan, powróci, a to wpłynie na ocenę państw regionu Europy Środkowo-Wschodniej.

Jednak kluczowym czynnikiem pozostanie klasyfikowanie polskiej waluty w koszyku emerging markets, których wycena zależy przede wszystkim od nastrojów globalnych, a czynniki lokalne regulują jedynie zmienność. Przełom powinien nadejść podczas dzisiejszej sesji, kiedy EBC zaoferuje europejskim bankom drugą transzę LTRO. Inwestorzy szykowali się do tej operacji już od jakiegoś czasu, dlatego jej odbiór powinien wskazać kierunek dla złotego na najbliższe tygodnie.

Sytuację na rynku może zmienić dzisiejsza operacja LTRO.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KONRAD RYCZKO

Polecane