Złoty nie zdoła już znacząco wzrosnąć

Mariusz Potaczała
opublikowano: 16-10-2006, 00:00

Ostatnie dni przyniosły kontynuację wzrostu notowań złotego. Próby odbudowania rządowej koalicji PiS, LPR i Samoobrona przyniosły inwestorom nadzieję na przynajmniej krótkotrwałą stabilizację na scenie politycznej. Kurs euro pod koniec ubiegłego tygodnia wreszcie przebił w dół barierę 3,90 zł. Testował nawet poziom 3,8750 zł (najwyższy poziom notowań euro w całym tygodniu to 3,92 zł).

Inwestorzy czekali przede wszystkim na powołanie nowej koalicji oraz na publikacje nowych danych makroekonomicznych. Formalnie odrodzenia koalicji na razie nie ma, ale są na to duże szanse. Dane makroekonomiczne opublikowane w piątek nie wpłynęły na notowania złotego. Wskaźnik inflacji wzrósł we wrześniu o 1,6 proc. r/r i był zgodny z oczekiwaniami rynku. Z kolei deficyt obrotów bieżących w sierpniu wyniósł 610 mln euro, wobec oczekiwanych 500 mln euro. Dane te były tylko nieznacznie gorsze niż prognozowano.

Złoty zyskał na wartości również ze względu na wzrost notowań walut naszego regionu. Największy wpływ na spadek kursu EUR/PLN miał umacniający się forint węgierski. W minionym tygodniu został zatwierdzony plan włączenia Węgier do strefy euro co, wywołało wzrost optymizmu inwestorów w całym regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Pomimo napięcia politycznego towarzyszącego wszystkim krajom w naszym regionie, większość uczestników rynku pozytywnie ocenia fundamenty polskiej gospodarki.

Głosowanie w Sejmie wniosków opozycji o rozwiązanie parlamentu nie doszło do skutku z uwagi na przerwanie na wniosek PiS obrad do 17 października. Odbyło się jedynie pierwsze czytanie ustawy budżetowej, której broniła Zyta Gilowska, wicepremier i minister finansów. Planowane pierwsze głosowanie nad budżetem również się nie odbyło z uwagi na trwające rozmowy o powołaniu nowej koalicji.

W tym tygodniu rynek będzie oczekiwał na większościową koalicję oraz na kontynuację prac Sejmu nad ustawą budżetową. Wicepremier Zyta Gilowska złożyła deklarację, że w razie braku wystarczającego poparcia dla budżetu na przyszły rok jest gotowa przedstawić prowizorium budżetowe, jednak taka sytuacja może zostać odebrana negatywnie przez rynki finansowe. W środę poznamy także kolejne dane makroekonomiczne z Polski. Tym razem o produkcji przemysłowej.

Złoty powoli wyczerpuje potencjał do dalszego umacniania, choć możliwy jest spadek notowań euro do 3,85 zł. Kurs w okolicy 3,90 zł należy wykorzystać do sprzedaży bieżących wpływów w euro.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Potaczała

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu