Złoty osłabił się pod wpływem polityki a także trendu w całym regionie

Internet Securities
opublikowano: 20-03-2006, 17:51

Poniedziałek przyniósł osłabienie złotego względem euro i dolara. O godzinie 16:58 kurs EUR/PLN testował poziom 3,8760 zł, natomiast kurs USD/PLN 3,1837 zł. W stosunku do poziomów z piątkowego zamknięcia oznacza to odpowiednio wzrost o 2,4 i 2,5 grosza.

Poniedziałek przyniósł osłabienie złotego względem euro i dolara. O godzinie 16:58 kurs EUR/PLN testował poziom 3,8760 zł, natomiast kurs USD/PLN 3,1837 zł. W stosunku do poziomów z piątkowego zamknięcia oznacza to odpowiednio wzrost o 2,4 i 2,5 grosza.

Dzisiejsze osłabienie złotego to efekt kolejnego zamieszania w polskiej polityce, które tym razem wywołała zapowiedź złożenia przez Prawo i Sprawiedliwość wniosku o samorozwiązanie Sejmu. Sądząc z deklaracji poszczególnych partii, wniosek ten na pewno nie znajdzie poparcia. Nie oznacza to jednak, że przełomu polityczne nie będzie. Wszystko wskazuje bowiem na to, że większościowa koalicja rządowa jest obecnie bliżej niż kiedykolwiek po ostatnich wyborach. Taką koalicje miałby tworzyć PiS, razem z Samoobroną i PSL. Być może nawet wspomniany wniosek PiS, miał w pewien sposób pokazać, że innej alternatywy obecnie nie ma.

Inwestorzy mogą się martwić wejściem do układu rządowego populistycznej Samoobrony i to niewątpliwie będzie "ciążyć" złotemu. Jednak zawiązanie koalicji samo w sobie nie przełoży się na jego osłabienie w dłuższym terminie, o ile rząd nie będzie dążył do „wysadzenia budżetu”. Można wręcz powiedzieć, że jej powstanie ustabilizuje sytuację polityczną.

Obecnie dla rynków finansowych ważne będzie przede wszystkim, jak przebiegnie rekonstrukcja rządu Kazimierza Marcinkiewicza. A przede wszystkim czy Zyta Gilowska straci tylko tekę wicepremiera, czy również ministra finansów. Ten drugi wariant jest bardziej prawdopodobny, a to oznaczałoby osłabienie złotego w krótkim terminie. I tylko w krótki, bowiem w długim terminie polityka może osłabić złotego, ale tylko wówczas jeżeli nałoży się to na inne, bardziej fundamentalne czynniki.

Dziś złoty stracił nie tylko w efekcie wydarzeń politycznych. W znacznej części dzisiejsze osłabienie wynikało ze słabego zachowania walut naszego regionu. Gdyby nie spadki forinta, czy korony, to prawdopodobnie złoty odrobiłby poranne straty. Taki scenariusz potwierdzać może chociażby dzisiejsze zachowanie warszawskiej giełdy, która przez długi czas pozostawała na wyraźnych plusach.

Jutro polityka powinna zejść na dalszy plan. Liczyć będą się więc „stare” czynnik, wśród których najważniejsze to sentyment do walut krajów zaliczanych do emerging markets, zmiany kursu EUR/USD oraz zachowanie rentowności amerykańskich obligacji.(ISB/WGI)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Internet Securities

Polecane