Złoty osłabiony, czas zabezpieczyć wpływy

Mariusz Potaczała
18-07-2005, 00:00

Miniony tydzień przyniósł dalsze osłabienie złotego. Krajowej walucie nie pomogły rekordy ustanowione przez WIG, a niewielka realizacja zysków z obligacji dodatkowo wywierała presję na obniżkę kursu.

Notowania euro pokonały kolejny opór usytuowany na poziomie 4,12 zł i zwyżkowały do 4,16 zł. To naszym zdaniem pułap, na którym należy się zastanowić nad zabezpieczeniem wpływów w euro. Uważamy jednak, że złoty nie powinien się w najbliższym czasie bardzo umocnić. Poziomami dobrymi przynajmniej do bieżących zakupów wspólnej waluty są obecnie 4,12 zł, a następnie około 4,10 zł.

Na razie na większe umocnienie złotego trudno chyba liczyć. Spadki euro poniżej 4,10 zł byłyby możliwe w momencie testowania przez kurs EUR/USD minimów poniżej 1,1900. Sytuacja na rynku międzynarodowym będzie natomiast zależała w dużej mierze od danych publikowanych już w najbliższy poniedziałek. Będą to informacje o napływie kapitału zagranicznego na rynki finansowe USA. Ostatnio był on zaskakująco niski — nie przewyższał deficytu handlowego Stanów Zjednoczonych. Wprawdzie ten ostatnio nieco się poprawił, jednak nadal trzyma się na bardzo wysokim poziomie. Dlatego dane o napływie kapitału będą przykuwały uwagę inwestorów.

W najbliższych dniach poznamy ważne dane z Polski dotyczące produkcji przemysłowej w czerwcu. Rynek oczekuje jej wzrostu o 5 proc., licząc rok do roku. Obok danych o inflacji (poznaliśmy je w czwartek), informacje o produkcji są kluczowe dla przewidywań dalszych posunięć Rady Polityki Pieniężnej (RPP) w sprawie stóp procentowych. Przypomnijmy, że czerwcowa inflacja wyniosła 1,4 proc., co zgadzało się z prognozami większości analityków. Jeżeli dane o produkcji przemysłowej nie będą zaskakująco dobre, to obniżka stóp w lipcu lub sierpniu wydaje się pewna.

Wskazują na to wszystkie wypowiedzi członków RPP. W naszej opinii rada zdecyduje się na cięcie już w lipcu, aby w okresie przedwyborczym nie dokonywać już zmian stóp NBP. Kolejne cięcia czekają nas po wyborach. Powszechne oczekiwanie obniżki stóp utrzymuje ceny obligacji na wysokich poziomach. Popyt na te papiery nie przekłada się na razie na poprawę kursu złotego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Potaczała

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Złoty osłabiony, czas zabezpieczyć wpływy