Złoty ożył, pomogły korony

Marek Rogalski
opublikowano: 21-12-2006, 00:00

Środa przyniosła wyraźną poprawę nastrojów wokół złotego. Notowania euro powróciły w okolice 3,80 zł, a dolar spadł poniżej 2,88 zł, coraz bardziej oddalając się od kluczowego oporu 2,90 zł. Wiele wskazuje na to, że najbliższe dni przyniosą dalsze umocnienie polskiej waluty, chociaż aktywność rynku będzie stopniowo maleć z powodu zbliżających się świąt. Bardzo prawdopodobne jest testowanie przez wspólną walutę okolic 3,7850 zł, a amerykańską — 2,85 zł.

Do zwyżki złotego przyczyniło się zachowanie walut regionu, które zyskały na wartości. Najbardziej aktywna była czeska korona, co tłumaczono szansą przełamania politycznego impasu w Pradze, a także możliwą kontynuacją podwyżek stóp przez bank centralny. Inwestorom nie przeszkadzało, że po wczorajszym posiedzeniu czeskich władz monetarnych stopy pozostały na poziomie 2,50 proc. Podobną decyzję podjęli Słowacy (główna stopa 4,75 proc.), i polska RPP (4,0 proc.).

Decyzje banków centralnych nie były dla rynku zaskoczeniem. Silne umocnienie waluty sąsiadów doprowadziło do sytuacji, w której dodatkowa restrykcyjność ze strony władz monetarnych nie byłaby wskazana. Z kolei polska gołębia RPP nie wykluczyła, że podwyżki mogą okazać się konieczne, choć terminu nie podała. W komunikacie powtórzyła, że w średnim terminie utrzymuje się prawdopodobieństwo zbliżenia inflacji do celu NBP (2,5 proc. rok do roku), a czynnikiem ryzyka pozostaje nadmierny wzrost płac.

Złotemu w najbliższych dniach dalej zagraża zamieszanie wokół wyboru nowego szefa Narodowego Banku Polskiego. Prezydent Lech Kaczyński wyraźnie zwleka ze wskazaniem nowego kandydata, choć marszałek Sejmu Marek Jurek potwierdził w środę rano gotowość do zwołania posiedzenia Sejmu przed 10 stycznia, kiedy kończy się kadencja Leszka Balcerowicza. Po południu rzecznik prezydenta Maciej Łopiński przyznał, że jest mało prawdopodobne, by nazwisko kandydata było znane przed Nowym Rokiem. Dlatego niepewność będzie się utrzymywać na rynku, a na kadrowej „giełdzie” pojawiać coraz to nowe nazwiska. Dla rynku najlepiej by było, gdyby nowym szefem została osoba znana, choćby z obecnej lub poprzedniej RPP.

Marek Rogalski

główny analityk walutowy DM TMS Brokers

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu