Złoty pod ostrzałem

opublikowano: 15-05-2019, 22:00

Od kilku dni złoty systematycznie traci, chociaż nie jest to jeszcze znaczący ruch.

MAREK ROGALSKI

Marek Rogalski
Zobacz więcej

Marek Rogalski

główny analityk walutowy DM BOŚ

Niemniej nie wygląda to dobrze. Trudno znaleźć amatorów naszej waluty w sytuacji, kiedy w globalnej gospodarce pojawia się coraz więcej niespodzianek. Niepewność nie służy podejmowaniu większego ryzyka, a takie wiąże się z inwestycjami w waluty naszego regionu. Można odnieść wrażenie, że zagraniczni inwestorzy wykorzystują każdą okazję, aby wyjść z rynku. Było to widoczne chociażby w środę, kiedy to nie zaobserwowaliśmy pozytywnej reakcji na lepsze od oczekiwań dane o dynamice wzrostu gospodarczego na Węgrzech, Czechach i w Polsce w pierwszym kwartale.

Można to wiązać też ze słabością euro, które nie znalazło wsparcia w danych o wzroście PKB w Niemczech. Dlaczego? Bo perspektywy nadal wyglądają słabo — wojna handlowa pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami zaczyna eskalować, a najnowsze dane makroekonomiczne z Państwa Środka, które jest jednym z kluczowych partnerów gospodarczych Niemiec, wypadły blado, pokazując, że władze w Pekinie niewystarczająco stymulują gospodarkę. Jednocześnie nie ma pewności, czy Stany Zjednoczone nie otworzą nowego frontu wojny handlowej również z Unią Europejską, wprowadzając wyższe cła na import aut (decyzja w tej sprawie ma zapaść do 18 maja). Do tego pojawia się ryzyko populistycznych precedensów, które mogą bardziej podkopać zaufanie do euro — mam tu na myśli retorykę wicepremiera Włoch, który dał do zrozumienia, że stymulowanie krajowej gospodarki będzie ważniejsze niż oglądanie się na unijne reguły budżetowe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu