Złoty ponownie zyskuje na wartości

  • Marcin Kiepas
opublikowano: 31-01-2012, 13:26

Złoty, który w poniedziałek korygował trzytygodniowe umocnienie, dziś ponownie zyskuje na wartości. O godzinie 13:00 kurs USD/PLN testował poziom 3,2056 zł, wobec 3,2309 zł wczoraj na koniec dnia. Kurs EUR/PLN spadł natomiast z 4,2471 zł do 4,2257 zł.

Polską walutę wspiera przede wszystkim poprawa nastrojów na rynkach globalnych, co znajduje odzwierciedlenie we wzrostach na europejskich giełdach, większym popycie na surowce  i zwyżce notowań EUR/USD. Inwestorzy, którzy jeszcze wczoraj bali się wyników szczytu Unii Europejskiej, dziś przyjęli je z zadowoleniem. Ich humorów nie popsuły nawet słabsze od prognoz dane nt. sprzedaży detalicznej w Niemczech. W grudniu spadła ona o 1,4% w relacji miesięcznej, po tym jak miesiąc wcześniej zanotowała spadek o 1%. Rynkowy konsensus tymczasem kształtował się na poziomie +1%.

Wśród czynników stoją cych za dzisiejszym wzrostem apetytu na ryzyko, wymienia się także nadzieje na szybkie  wypracowanie porozumienia ws. redukcji greckiego długu. Trudno jednak ten argument traktować poważnie. Rynek czeka na to porozumienie już od kilku tygodni i powinno ono być już dawno zdyskontowane. Ponadto, gdyby przyjąć, że kwestia Grecji ma jakikolwiek wpływ na decyzje inwestorów, to raczej powinni oni przestraszyć się wypowiedzi premiera Lukasa Papademosa, że być może Grecja będzie potrzebowała większej pomocy.

Do końca dnia złoty pozostanie pod wpływem rynków globalnych. To oznacza, że istotnym czynnikiem mogącym kształtować jego notowania będą publikowane dziś dane z USA. O godzinie 15:45 zostanie opublikowany styczniowy odczyt indeksu Chicago PMI. Oczekuje się wzrostu do 63 z 62,2 pkt. miesiąc wcześniej. Kwadrans później światło dzienne ujrzy styczniowy indeks Conference Board. Rynek prognozuje wzrost do 68 z 64,5 pkt. Zmaterializowanie tych prognoz oznaczałoby najwyższy odczyt od prawie roku.

Sytuacja techniczna na wykresach USD/PLN i EUR/PLN wskazuje na dominację strony podażowej, co może zapowiadać dalszą aprecjację polskiej waluty. Z drugiej jednak strony, pomimo wczorajszej korekty, obie pary wciąż są mocno wyprzedane. Ryzyko dłuższej niż jednodniowej wzrostowej korekty utrzymuje się. Dlatego też spadek USD/PLN i EUR/PLN do nowych kilkumiesięcznych minimów będzie zachęcał do kupna walut.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin R. Kiepas X-Trade Brokers DM S.A.

Polecane