Złoty skazany na wzrost?

Mariusz Potaczała
opublikowano: 11-05-2006, 00:00

Na początku wczorajszej sesji złoty osłabł. Kurs euro osiągnął poziom 3,8550 zł. Później polska waluta odrabiała straty, testując nawet poziom 3,83 zł za euro. Dużym impulsem do wzrostu notowań krajowej waluty była wypowiedź Zyty Gilowskiej, minister finansów. Jej zdaniem złoty jest skazany na wzrosty. Głównym czynnikiem umacniającym polską walutę jest napływ środków z funduszy unijnych i ich przewalutowanie.

Większość inwestorów bacznie przygląda się sytuacji na rynku zagranicznym, gdzie dolar utrzymuje niskie notowania względem euro. Kluczowym wyznacznikiem dla rynku jest środowa decyzja amerykańskich władz monetarnych o stopach procentowych oraz komunikat, który wskaże dalszy kierunek w polityce monetarnej USA. Sytuacja na rynku złotego nadal będzie uzależniona głównie od zmian na rynku EUR/USD. Względna stabilizacja sceny politycznej wpływa pozytywnie na notowania naszej waluty. Mimo negatywnych komentarzy o sytuacji w polskiej polityce inwestorzy nadal darzą nasz kraj zaufaniem budowanym na mocnych fundamentach polskiej gospodarki. Niski poziom inflacji oraz dość wysoki wzrost PKB stawia nas w czołówce krajów, w których inwestorzy zagraniczni są skłonni zainwestować swój kapitał. O dobrych fundamentach naszej gospodarki świadczy także wysokie zainteresowanie inwestorów polskim rynkiem papierów dłużnych. Na środowym przetargu obligacji resort finansów sprzedał siedmio- i dwunastoletnie obligacje za łączną kwotę 2 mld zł przy popycie 5,8 mld zł.

W najbliższych dniach kurs euro powinien pozostać w przedziale 3,81-3,86 zł. Jeżeli kurs dolara spadnie poniżej 3,00 zł, sugerujemy wykorzystywać to do zabezpieczenia płatności w krótkim terminie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Potaczała

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu