Złoty umocnił się, obligacje stabilne

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 02-06-2005, 18:50

Złoty umocnił się w czwartek wobec euro i dolara. Spowodował to m.in. wzrost kursu euro-dolara, inwestorzy akumulują też złotego przy okazji oferty Lotosu.

Złoty umocnił się w czwartek wobec euro i dolara. Spowodował to m.in. wzrost kursu euro-dolara, inwestorzy akumulują też złotego przy okazji oferty Lotosu.

    Około 16.35 za euro płacono około 4,12 zł, wobec 4,1505 zł na zamknięciu w środę. Dolara wyceniano na 3,3545 zł w porównaniu do 3,3910 zł.

    "Złoty wyraźnie się umacnia, euro-dolar rośnie, być może już niedługo będzie 4,10 zł za euro. W tej chwili mamy mniej niż 4,12 (zł za euro), ale to 4,10 się zbliża i możemy je osiągnąć już w piątek" - powiedział PAP dealer jednego z dużych banków.

    "W piątek są dane o amerykańskim rynku pracy, spodziewamy się, że będą słabe. To może spowodować spadek dolara, euro-dolar pójdzie w górę i złoty może się wzmocnić" - dodał.

    "Poziom 4,10 zł za euro może być sygnałem dla dalszych wzrostów" - ocenia rozmówca PAP

    W piątek w USA zostanie podana m.in. stopa bezrobocia za maj. Zdaniem Marka Wołosa z TMS dodatkowym czynnikiem wzmacniającym polską walutę jest oferta sprzedaży akcji Lotosu i zbliżający się giełdowy debiut spółki.

    "Od rana złoty się umacnia, m.in. dzięki odreagowaniu na euro-dolarze. Jest to też efekt zbliżającego się debiutu Lotosu. Złotego wspierają też oczekiwania na obniżkę stóp i związany z tym popyt na obligacje" - ocenia Marek Wołos z TMS.

    Debiut Lotosu zaplanowano na 10 czerwca.

    Rentowności obligacji zmieniły się nieznacznie w porównaniu z zamknięciem w środę.

    Dochodowość dwulatek wyniosła 4,94 proc. wobec 4,94 proc. w środę pod koniec dnia, pięciolatek 5 proc. wobec 5,01 proc. w środę, dziesięciolatek zaś 5 proc. w porównaniu do 4,99 proc.

    "Na rynku w zasadzie nie było większych zmian. W porównaniu do ostatnich dni sesja była bardzo spokojna. Mieliśmy stabilizację" - powiedział PAP Piotr Kołuda, dealer Banku BPH.

    "W piątek mamy bardzo oczekiwane dane o rynku pracy w USA. Do czasu ich opublikowania sesja będzie raczej spokojna. Potem będziemy podążać za rynkami bazowymi" - dodał Kołuda.

    Amerykańskie dane zostaną opublikowane o 14.30 czasu polskiego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane